W Cieniu Jupiterów Mielec
Image default
Galerie Informacje

Deszczowy czwarty dzień pielgrzymów [FOTO]

Pielgrzymkowa niedziela była czasem modlitwy w intencji ojczyzny, a tekstem biblijnym, który prowadził nas tego dnia, był opis uciszenia burzy na jeziorze.

Złożyło się to wręcz idealnie z warunkami atmosferycznymi, gdyż deszcz towarzyszył nam na szlaku od samego rana. Utrudniał on wędrowanie jak również prowadzenie modlitw – m.in. niemożliwe był korzystanie z gitary. Wielu pielgrzymów mówi, że deszcz jest najgorszym, co może przytrafić się na pielgrzymce.

Ciężko się z tym nie zgodzić, gdyż umiemożliwia on również odpoczynek w czasie postojów – siedzenie w błocie na mokrej karimacie nie zachęca. Z tego powodu nasza grupa zrezygnowała z jednego z postojów – prosto z patriotycznej Mszy Świętej w Zielenicach przeszliśmy około 16 kilometrowy odcinek do Miechowa, na postój obiadowy.

Tam, jak co roku, czekali na nas liczni goście z Mielca, którzy pomagali nam się osuszyć i ogrzać. Z Miechowa poszliśmy prosto do Pstroszyc – miejscowości, w której dane nam było nocować po raz pierwszy. Spotkaliśmy się tam z wręcz niesamowitą gościnnością i życzliwością ze strony mieszkańców oraz księdza proboszcza, który zmotywował parafian i pomagał wszystkim pielgrzymom dostać się do gospodarzy, u których mieli nocować.

Pierwszy raz miała miejsce sytuacja, w której wszyscy pielgrzymi spali w domu. Było to dla nas szczególnie ważne, ze względu na możliwość osuszenia siebie oraz swoich rzeczy. Dzień zakończyliśmy apelem w kościele pw. św. Jadwigi w Proszycach, gdzie gospodarze modlili się razem z nami.

W ten sposób wszyscy dotarli do celu, nawet mimo trudniejszych warunków.

Jakub Parys

Zobacz też...

W Cieniu Jupiterów Mielec
Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości