Slider

Dziś kontynuacja górskich wycieczek. Kolejnymi wartymi uwagi szczytami w Tatrach Zachodnich są Wołowiec i Jarząbczy Wierch. 

Tym razem wędrówka jest jednak trochę bardziej wymagająca od poprzedniej ( na Grzesia i Rakoń ), w związku z tym polecam wyruszyć do Doliny Chochołowskiej w miarę wcześnie.

Na samym jej początku możecie skorzystać z ciuchci Rakoń i dzieki niej zaoszczędzić około 1h. Następnie w okolicy schroniska wejść na zielony szlak prowadzący przez Dolinę Chochołowską Wyżnią pod przełęcz Zawracie.

Wędrówka tym szlakiem jest bardzo przyjemna. Z przełęczy Zawracie macie widok na ładne Rohackie Stawy w słowackiej części Tatr Zachodnich i górujące nad nimi szczyty. Dalej niebieskim szlakiem docieracie na Wołowiec. Jest to jeden z najwyższych szczytów w Tatrach Zachodnich. Przecina go niebieski szlak, którym możecie dotrzeć na Rakoń i dalej na Grzesia lub do Jamnickiej Doliny na Słowacji.

Natomiast czerwonym szlakiem dojdziecie na Jarząbczy Wierch lub przemierzycie słowackie Rohacze. Warto zrobić sobie tutaj krótką przerwę z widokiem na bardzo ładne Jamnickie Stawy, Dziurawą Przełęcz, Łopatę i Jarząbczy Wierch, który jest kolejnym celem dzisiejszej wycieczki. Od tego miejsca szlak jest w kilku miejscach eksponowany więc trzeba zachować ostrożność.

img_5708

Na pewno mocniejszych wrażeń dostarczą północne stoki Jarząbczej Przełęczy, które opadają stromo do kotła lodowcowego Doliny Jarząbczej. Kiedy osiągniecie szczyt Jarząbczego Wierchu i nasycicie się już piękną panoramą, ruszajcie dalej czerwonym szlakiem w stronę Kończystego Wierchu. Stąd już szlakiem zielonym dotrzecie na ostatni szczyt dzisiejszej wędrówki – Trzydniowiański Wierch. Zejście odbywa się grzbietem Kulawca, gdzie znów czerwonym szlakiem schodzimy do Doliny Chochołowskiej.

 

img_5764

 

W środkowym odcinku czekają na Was małe przeszkody w postaci zarastających szlak korzeni. Po nich krótki odcinek ze schodami. Po dotarciu do Doliny Chochołowskiej możecie wstąpić do schroniska lub udać się prosto na parking. Trasa nie jest bardzo męcząca, za to przepiękne widoki na pewno wynagrodzą trudy wędrówki 🙂

Sandi Tu

 

 Więcej na:  http://fotorowerzystka.blogspot.com/2016/09/na-jarzabczy-wierch-przez-woowiec.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider