Slider

Polityka jest brudna. To banał, komunał. Mówiąc tak, mamy raczej na myśli tzw. wielką politykę, tę z Warszawy, Brukseli, telewizji. Na lokalnych polityków narzekamy inaczej. Wydaje nam się, że bardziej ich znamy, a więc bardziej są pod kontrolą.

Czy to starosta, czy prezydent, czy radni, wszyscy są właściwie cały czas w zasięgu wzroku, w zasięgu szeptanej opinii, plotki. I prawie zawsze informacji lokalnych mediów. Tacy jesteśmy lokalni, zaściankowi. I wydawałoby się, że taka lokalna społeczność to coś pośredniego między rodziną a społeczeństwem w szerokim sensie. Niemcy mówią – heimat. W tłumaczeniu to gniazdo, ojczyzna, macierz. Mała ojczyzna.

Mielec. Żyję tu całe życie. Znam bardzo wielu ludzi, także tych zajmujących ważne stanowiska, szefów firm, nauczycieli, polityków. Wielu ludzi zna mnie. Nawet takich, których ja nie znam. To wynik mojej działalności niezależnego publicysty – felietonisty. Przez ponad 10 lat pisania – w styczniu chyba minęła 10 rocznica publikacji pierwszego mojego felietonu, nie licząc kilku z 1997 roku – po napisaniu ponad 700 felietonów, jakoś „wpisałem” się w krajobraz społeczny Mielca. I – mam wrażenie wyniesione z licznych rozmów z mielczanami – moje opinie przekazywane w kolejnych felietonach nie przechodzą bez echa. Ostatnio nawet – z barku może innych źródeł – służą niektórym za źródło wiedzy służące do pisania artykułów prasowych. Dobrze to czy niedobrze, nie oceniam.

Tym niemniej chyba tak być nie powinno w przypadkach mizerii informacji o istotnych wydarzeniach dziejących się w Mielcu. Bo zdziwi się może ktoś, tak jak i ja zdziwiłem się niepomiernie, ale są takie zdarzenia, o których nie tylko ja – żyjący z boku strumienia informacji – ale nawet mieleccy dziennikarze, utrzymujący się z wyszukiwania informacji, jej nie posiadają. I nie chodzi o zdarzenia błahe.

Media lokalne, a szczególnie pracujący w nich dziennikarze, to specyficzna część rynku informacji. Specyficzna, bo – w porównaniu z mediami ogólnokrajowymi, albo lokalnymi, ale zgrupowanymi w wielkich koncernach medialnych – stojąca na znacznie trudniejszej pozycji w stosunku do otoczenia. Wbrew pozorom lokalne czynniki, czy to polityczne, czy biznesowe, czy towarzyskie wreszcie, mogą mieć, i zapewne często mają, znacznie większy wpływ na piszących dziennikarzy, niż mają podobne czynniki ogólnokrajowe. Oczywiście remedium na to jest różnorodność mediów lokalnych i ich zależność od różnych, często antagonistycznych sił lokalnych. Im więcej mediów, tym lepiej dla społeczeństwa. Choć trudniej dla mediów, bo tort do podziału nie rośnie.

Rozważyliśmy powyżej jeden z elementów zwiększenia efektywności pracy mediów lokalnych. Co jednak, jeśli mimo tej różnorodności ważna informacja i tak nie „przebija się” do opinii publicznej? Informacja kluczowa dla życia społeczności. Powie ktoś, że to mało prawdopodobne? A jednak.

Z takim stanem, z takim faktem mamy teraz do czynienia w Mielcu. Oczywiście chodzi mi o stan władzy w Mielcu. I to stan zdrowotny. Już mnie ktoś krytykował, pisząc, że stan zdrowia człowieka jest jego prywatną sprawą. Nie pamiętał widać publicznego roztrząsania, czy Lech Kaczyński nałogowo popija alkohol z małych buteleczek, czy nie. Bo Lech Kaczyński był prezydentem RP i ludzie mieli prawo wiedzieć.

Stan zdrowia prezydenta Kozdęby jest w Mielcu ściśle reglamentowaną tajemnicą. Tak ściśle, że mieleckie media, ich dziennikarze, mimo swoich kontaktów, do tej pory niczego w tym temacie nie wiedzą. Prócz lakonicznego i na odległość mało wiarygodnego komunikatu prezydenta Myśliwca. Oczywiście, krąży po Mielcu wiele informacji czy może plotek na ten temat, ale w takich szczególnie sprawach nikt poważny nie oprze swoich medialnych rozważań na plotce. Tak jak nikt z mieleckiego szpitala, w którym przebywał ostatnio prezydent, nie powie słowa na temat jego zdrowia, mimo że zapewne przynajmniej kilka osób tego stanu jest świadomymi. A prezydenta jak nie było w pracy, tak nie ma. I nie ma żadnych informacji, kiedy będzie.

Trudno oczekiwać jakiejś informacji od ludzi najbliższych (rodzinnie) prezydentowi. To zrozumiałe. Należy jednak postawić sobie pytanie, czy jeśli najbliżsi z rodziny nie mówią, to czy takie samo milczenie obowiązuje współpracowników prezydenta, którzy – idę o zakład – orientują się w stanie jego zdrowia. A jeśli się orientują, to powinni powiedzieć, czy nie powinni, co dalej?
Bo komunikat prezydenta Myśliwca chyba mało kogo przekonał. Dla mnie to była zwykła, medialna ściema.

W ślad za twierdzeniem o posiadanej wiedzy należy zadać ścisłemu otoczeniu politycznemu prezydenta Kozdęby pytanie o ich poczucie odpowiedzialności za społeczne skutki takich działań, a także o uzasadnienie takiego postepowania. Wiem, to bardzo trudne sprawy i bardzo trudne pytania, które stawiam. Ale nie sposób ich nie stawiać.

Gdy dodatkowo dzieją się dziwne rzeczy. Na koncie prezydenta pojawiają się wpisy, informacje o działaniach urzędu, nic osobistego. Ale jednocześnie pojawiło się nowe konto fejsbukowe prezydenta, z dziwną jego fotografią. Ja już tego nie zarejestrowałem, ale podobno na tym koncie pojawiły się jego zdjęcia z mieleckiego szpitala. Potem znikły.

Już pisałem, że uważam, iż wokół prezydenta toczy się paskudna gra. Kto ją prowadzi? Nie wiem. W kryminalistyce jest zawsze tak, że winnym najczęściej jest ten, kto ma interes. Kto tutaj ma interes, by się nic nie wyjaśniło, by mielczanie trwali w nieświadomości, niewiedzy? Przecież Mielec jest wspólnym naszym dobrem, dobrem zaraz po rodzinie i pracy. A nie jestem jedynym, który uważa, że Mielec „zjada” tłuszcz, w który obrósł za czasów prezydentury Chodorowskiego. Bo zaczyna być głodno i chłodno. Zaczyna być zimno. A niedźwiedź, kiedy obudzi się wychudzony wiosną, na pewno kogoś pożre.

Więc kończąc, stawiam medialnie pytanie: Gdzie jest PREZYDENT? I nie chodzi mi o miejsce pobytu człowieka, ale o miejsce w naszej społeczności tego wybieralnego, najważniejszego organu naszego miasta, PREZYDENTA. Odpowiedzcie, urzędnicy.

I nie kłamcie, bo was ktoś rozliczy.

Andrzej Talarek

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider