Slider

Kamel

W ostatnią niedzielę w Mielcu odbyły się wybory uzupełniające do Rady Miasta. Było 4 kandydatów i prawie 3000 osób uprawnionych do głosowania. Wybory wygrała Jolanta Wolska. Od drugiej Krystyny Olechowskiej dzielił ją zaledwie jeden głos (77 vs. 76). Jak się okazało, do urn przyszło tylko 216 mieszkańców, co daje nieco ponad 7 procent frekwencji. Wstyd!

Oprócz Jolanty Wolskiej i Krystyny Olechowskiej do walki o fotel radnego stanęli Łucja Bielec (która otrzymała 50 głosów) oraz Mariusz Mazur (11 głosów). Łącznie oddano 214 ważnych kart do głosowania.

Dużo osób obecnie uważa, że w Polsce istnieje zagrożenie dla demokracji (przypominam, że demokracja oznacza rządy obywateli). Tymczasem gdy przychodzi co do czego, okazuje się, że tylko 7% wyborców jest zainteresowanych tym, kto będzie ich reprezentował w Radzie Miasta. A pozostali? Brak decyzji też jest decyzją.


  

Bobry w Mielcu miały się dobrze. Do teraz. Na terenie powiatu mieleckiego w ciągu trzech lat ma zostać zastrzelonych 240 tych zwierząt. Podobno przeszkadzają rolnikom i zwiększają niebezpieczeństwo powodzi. O zmniejszenie populacji bobrów apeluje do swojego następcy były starosta, Andrzej Chrabąszcz, obecnie radny powiatowy.

Mielczanie lubią bobry. Populacja zwierząt tego gatunku systematycznie rośnie od pewnego czasu. Popularnym celem wycieczek szkolnych i rowerowych stały się lasy we wschodniej części miasta, gdzie mieszkańcy mogą oglądać (i podziwiać!) budowane przez bobry tamy i żeremie. Powstała nawet ścieżka przyrodniczo-edukacyjna o zachęcającej nazwie „Do Bobra”.


  

Wczoraj tragicznie zakończyły się poszukiwania 81-latki, która wyszła z domu ponad tydzień temu. W akcję poszukiwawczą zaangażowane były służby: policja, strażacy (zarówno zawodowi, jak i ochotnicy), a nawet jasnowidz. Pomógł też znany aktor filmowy Paweł Małaszyński, który na swojej stronie na Facebooku zamieścił zdjęcie starszej pani i informację o poszukiwaniach.

Jednak chyba najwidoczniejsze było zaangażowanie samych mielczan i mieszkańców okolicznych miejscowości. Zaczęło się od masowego udostępniania postów z informacją o zaginięciu na Facebooku. Później doszło tworzenie wydarzeń, organizowanie poszukiwań na własną rękę. W środę kilkadziesiąt osób zebrało się pod Samorządowym Centrum Kultury i do późnych godzin nocnych przeczesywało zakątki Mielca.


  

 We wrześniu wchodzi w życie ustawa likwidująca gimnazja. Jednak nie chcę tutaj dyskutować o sensie tej zmiany (lub jego braku). W części budynków, w których dotychczas mieściły się gimnazja, powstaną szkoły podstawowe.

Każda szanująca się szkoła powinna mieć patrona – osobę lub grupę osób, która będzie niejako „czuwać” nad placówką i która będzie stawiana uczniom za wzór do naśladowania. Nad mieleckimi szkołami „czuwają” m.in. Wojsko Polskie, Tadeusz Kościuszko czy Mikołaj Kopernik. W związku z powstaniem w Mielcu nowych podstawówek warto zastanowić się, kto zasługuje na patronowanie placówkom.


  


Slider
Slider
Slider