Slider

Paweł Gałek

Najpierw stadion, potem hala, teraz biblioteka i SCK… Co runie w najbliższym czasie?
Hala widowiskowo-sportowa, Samorządowe Centrum Kultury, biblioteka – wszystkie te reprezentacyjne obiekty Mielca sypią (lub już się rozsypały) na naszych oczach. Nawet stadion, który kilka lat temu został przebudowany na bazie starego obiektu, okazuje się bublem. Doprowadzenie tego wszystkiego do porządku będzie kosztowało podatników setki milionów złotych. Kto za to wszystko odpowiada?

Cała baza sportowo-kulturalna Mielca powstała w głębokim PRL-u. Przez dekady zarządzała nią Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego. W 1992 r. miasto przejęło budynki Samorządowego Centrum Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej. Kilka lat później skomunalizowano także stadion i halę widowiskowo-sportową. Mimo sukcesywnie prowadzonych remontów, stan tych i innych przejętych od WSK obiektów jest tragiczny.


  

Ze Stawów Cyranowskich chcą uczynić miejsce wypoczynku, sportu i rekreacji nad wodą i wśród malowniczych lasów.

Miasto chce stworzyć ze Stawów Cyranowskich miejsce wypoczynku, sportu i rekreacji nad wodą i wśród lasów. Problem w tym, że akwen ten jest dziś własnością Agencji Nieruchomości Rolnych, a otaczające go grunty należą do Lasów Państwowych. Zdaniem urzędników, istnieje jednak realna możliwość komunalizacji tego obszaru.


  

Dlaczego największym mecenasem mieleckiego sportu są podatnicy?
Miasto nie szczędzi pieniędzy na sport wyczynowy. Takiego wsparcia publicznego mieleckie kluby nie doświadczyły od czasów PRL. Sęk w tym, że kasa magistratu nie jest z gumy. No i znów wraca pytanie: gdzie są globalni giganci, którzy od wielu lat korzystają z dobrodziejstw Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu?

Dla przykładu, roczny budżet klubu piłkarskiego Stal Mielec to 4-5 mln zł, z czego ok. 40 proc. stanowi wsparcie z Urzędu Miasta. Reszta środków pochodzi z innych podmiotów.
Niezawodni drobni przedsiębiorcy


  

Podobnie jak dyrektor Adam Jastrząb uważam, że przy tzw. ścianie żołnierza co roku powinny się odbywać uroczystości patriotyczne. Jestem za tym całym sercem i wszystkimi kończynami. Jednak z zastrzeżeniem, że w kategorii „uroczystości patriotycznych” nie ma dla mnie miejsca dla daty 8 maja, od której zaczęła się cała „afera” z mielecką ścianą żołnierza.

Tego dnia przy Szkole Podstawowej nr 3 pierwszy raz od wielu lat nie zorganizowano obchodów tzw. zakończenia II wojny światowej. Osobiście bardzo mnie to ucieszyło.


  

 „Była wrażliwą i czułą na ludzką krzywdę. Odeszła za wcześnie”.

Po długiej i ciężkiej chorobie zmarła znana w Mielcu Krystyna Grzech. Miała 62 lata, z których ostatnie 11 zasiadała w ławach Rady Miasta. Była szczególnie aktywną na swoim Osiedlu Lotników. W piątek (9 bm.) mieleccy rajcy uczcili jej pamięć minutą ciszy i modlitwą. My zapytaliśmy się ich o to, jak wspominają swoją zmarłą koleżankę.


  

– Do pilotażowego programu „Mieszkanie Plus” zakwalifikowało się 70 miast. Z tego, co się orientuję, Mielca w tym gronie nie ma – zdradza Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta.

MIELEC. Nie będzie realizacji programu, z którym wiązano tak wielkie nadzieje. Wszystko wskazuje, że – przynajmniej w najbliższych latach – w Mielcu nie będzie „Mieszkania Plus”. Bloki w ramach tego rządowego mechanizmu, z którym nad Wisłoką wiązano tak wielkie nadzieje, miały powstać na działce położonej w rejonie ul. Powstańców Warszawy i ul. Witosa.


  


Slider
Slider
Slider