Slider

Robaczek Mielecki

Nie, wcale nie chodzi o słabe wyniki drużyny. Raczej można się było tego spodziewać. Młoda drużyna, awansująca do wyższej ligi, zwykle musi zapłacić frycowe  i właśnie tego jesteśmy świadkami.

Moje zaniepokojenie związane jest z co najmniej dziwnym zachowaniem zarządu klubu. Najpierw zwolnienie trenera,  a teraz rekomendacja na stanowisko prezesa PZPN-u dla Józefa Wojciechowskiego. Ale wszystko po kolei:


  

Jakub Błaszczykowski występujący na Euro 2016 z numerem 16 wyrasta na pierwszego snajpera reprezentacji Polski.

Młodszym kibicom przypomnę, że innym skrzydłowym, który z numerem 16 zawojował piłkarską imprezę (Mistrzostwa Świata 74) zdobywając tytuł króla strzelców był NASZ GRZESIEK LATO.

 

Niech zatem 16 stanie się symbolem polskiego skrzydłowego bombardiera.

 


  

  22 czerwca 2004 roku  piłkarska Europa zastanawiała się czy duch rywalizacji weźmie górę na wyrachowaniem. Szwedzi rozgrywali grupowy mecz z Danią i remis 2-2, dawał kosztem Włochów awans obu skandynawskim drużynom. Do skomentowania tego meczu polska telewizja zaprosiła byłego selekcjonera Jerzego Engela. Już w pierwszym wejściu pan trener zaprotestował przeciwko insynuacjom i zapewniał, że w profesjonalnym sporcie takie „ustawki” są nie do pomyślenia.


  

3 min.  Ty, patrz jaki ten serbski bramkarz podobny do Antonio Banderasa.

7 min.  O, Krychowiak , widziałam jego sesję w jakimś magazynie dla kobiet. Zęby tak wybielone, że Zygmunt Chajzer się nie umywa.

11 min.  I po co ten Przewałka wystawia Lewandowskiego w meczu o pietruszkę? Chce żeby mu nogi połamali?

16 min.  Nie wiedziałam, że nasz telewizor ma funkcję „oglądaj w zwolnionym tempie”.

18 min.  Szkoda, że nie można dokonać jedenastu zmian. Albo nie, Rybusa bym zostawiła, tylko jemu chce się biegać.

 


  

„Świnia niemiecka która mówi”- pod takim hasłem znajdziecie Państwo na YOU TUBE zabawny film o rozgadanej świni (to nie żart, proszę sprawdzić).

Wieść niesie, że to wyjątkowo inteligentne zwierzę( nic dziwnego,w końcu pochodzi z kraju Goethego, Schopenhauera, Beethovena) nauczyło się kupować garnitury, odpalać cygaro a nawet założyło firmę z ograniczoną odpowiedzialnością w województwie pomorskim.


  

Profesor Tomasz Nałęcz , jeden z dyżurnych obrońców Wałęsy, często porównuje przywódcę Solidarności  do Józefa Piłsudskiego, przypominając jednocześnie, że   marszałek miał epizod współpracy z obcym wywiadem. Porównanie to wydaje się być krzywdzące dla Piłsudskiego, ponieważ trudno stawiać znak równości pomiędzy sprzedawaniem kolegów, a działalnością na rzecz odbudowy kraju.

Gdyby jednak szukać paralel miedzy Wałęsą a inną postacią historyczną, to najlepiej pasowałby tu król Jan III Sobieski.


  

Kiedy rzecznik SLD, Dariusz Joński przesunął wybuch Powstania Warszawskiego na rok 1988, wydawało się że rekord ignorancji historycznej na Wiejskiej został ustanowiony po wsze czasy. Płonne nadzieje.

Pół roku temu na salony polityczne wskoczył Ryszard Petru  i w tym krótkim czasie dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy o upadku Cesarstwa Rzymskiego, przejażdżce na Rubikoniu, przewrocie majowym z 1935 i ŚWIĘCIE SZEŚCIU KRÓLI.


  

Dwuminutowy słowotok o bezsensowności i szkodliwości programu 500+, wdech i przez kolejne dwie minuty poseł oburza się, że  programem nie zostały objęte wszystkie dzieci (jak u Woodego Allena „ w tej knajpie okropnie karmią , a do tego dają strasznie małe porcje”).Wszystko to wygłoszone z kamienną twarzą i pełną świadomością, że koledzy, którzy wymyślili przekaz dnia pokładają się właśnie ze śmiechu.


  

Włosi przestaną produkować makaron, Turcy rzucą palenie a japońscy turyści przestaną robić zdjęcia. A wszystko to przez polski podatek bankowy. Nam się upiecze. Dla Polaków nowy podatek oznacza gorszą sytuację banków i co za tym idzie mniejszą liczbę kredytów. Tak przynajmniej  wieszczą środki masowej manipulacji. Jaja?!


  

Ranking Robaczka

    

 1. CZŁOWIEK ROKU „NA MOIM PODWÓRKU” – Daniel Kozdęba. Ponad rok temu, w moim ukochanym Mielcu, tak zwany młody, energiczny pogonił zastygłą w samozadowoleniu ekipę rządzącą miastem od 1994 i stał się jednocześnie wielką niewiadomą. Trzynaście miesięcy po objęciu rządów, prezydent Kozdęba zdecydowanie zasłużył na pozytywną ocenę.


  

Rozprawa z Trybunałem Konstytucyjnym  oraz zapowiedź ujawnienia tajnych dokumentów wojskowych służb,  zwiastuje nowe porządki. To  o 25 lat za późno, ale dzięki Bogu i za to. Bogu dzięki również za to, że Polska ma Kaczyńskiego, jednego z niewielu polityków nad Wisłą, którzy mają to „coś”, co  Machiavelli nazwał  odwagą i umiejętnością  wykorzystywania dla ambitnych celów nieuniknionej zmienności losu.
Brawura z jaką pan prezes zabrał się do dzieła, każe zauważyć, że „coś pękło, coś się skończyło”, ktoś włączył zielone światło.


  


Slider
Slider
Slider