Sobotni wieczór (16 grudnia) wielbiciele talentu Andrzeja Ciacha spędzili na spotkaniu z artystą w Domu Kultury SCK. Sala nr 1, zmieniona na ten wieczór w klimatyczną kawiarnię artystyczną, świetnie służyła zarówno rozmowom, jak i muzyce, którą ,,zaserwowali” przyjaciele Andrzeja Ciacha.

Najpierw była jednak podróż sentymentalna, na którą namówiła artystę Jadwiga Klaus prowadząca spotkanie. Wspólnie przypomnieli artystyczno-zawodową drogę, którą dotąd przebył Andrzej Ciach.

Muzycznie towarzyszyli artyście jego przyjaciele: Jerzy Mamcarz i Andrzej Szęszoł. Ich występy złożyły się na całkiem zgrabny koncert z piosenkami, do których słowa ułożył Andrzej Ciach.

Ulubione poetyckie teksty recytował autor.

Spotkanie było promocją śpiewnika ,,Szurnięte anioły”. Wydawcą jest Samorządowe Centrum Kultury.

Andrzej Ciach jest uznanym autorem tekstów. Wielu wokalistów w kraju wplata poezję mieleckiego artysty w swoje piosenki. Wydany w listopadzie przez Samorządowe Centrum Kultury w Mielcu śpiewnik ,,Szurnięte anioły” pomoże poznać poezję Andrzeja Ciacha kolejnemu pokoleniu młodych, wrażliwych ludzi. Śpiewnik spełni też rolę ,,ściągi” dla tych, którzy piosenki Andrzeja Ciacha lubią zanucić przy ognisku.

W śpiewniku znajdziemy teksty Andrzeja Ciacha i kompozycje: Krzysztofa Krzaka, Andrzeja Szęszoła, Wacława Firlita, Jerzego Mamcarza, Piotra Leśniaka i Piotra Sobczaka.

Czym poeta Andrzej Ciach ujmuje ludzi? Jakich środków używa, że jego teksty mają tylu admiratorów?

,,Pamiętam jako dzieciak, że to, co ja zaledwie czułem, próbując wszystkich dziedzin sztuki, On już znał od podszewki. Śpiewał, pisał, malował i grał na gitarze. Pełen niecodziennych pomysłów i dokonań. (…) Kosztowałem wielokrotnie jego produktów w naszej mieleckiej grupie Cokolwieczek, a po latach śpiewając w Krakowie jego lapidarne pointy w jazzowej formule” – wspomina Marek Bałata, znany wokalista jazzowy rodem z Mielca.

,,Obdarzony skrzydlatym sercem Andrzej Ciach unosi nas w przestworza słowami swoich wierszy i piosenek, ale unosi – niewysoko. Chce wprawdzie byśmy pielęgnowali swoje marzenia, (…) ale bardziej zależy mu na tym, żebyśmy nie stracili z oczu drugiego człowieka. Bo najważniejsze jest spotkanie i to, żeby być blisko. Czy to będzie nieszczęśliwy szurnięty anioł, czy daleki od wzoru cnót ,,ten zmięty i krzywy”, czy ktoś przypominający nam nas samych – Andrzej pochyli się nad nim z czułością, z litością, czasami z ojcowska przestrogą” – tak o Andrzeju Ciachu we wstępie do śpiewnika pisze Barbara Stępniak – Wilk, poetka, kompozytorka i wokalistka z ,,Loch Camelot” czy ,,Piwnicy pod Baranami”. .

A inny mielczanin o uznanej w Polsce marce – Jerzy Mamcarz tak apeluje do odbiorców poezji Andrzeja Ciacha: ,,Łowco słów, o podobnym napięciu naskórka, zanurzaj się w te wiersze, tam spotkasz siebie, zrozumiesz, z czego jesteś utkany, jak jesteś ubarwiony. To Andrzej został powołany, by pokolorować ci świat. Został wybrany twoim przewodnikiem, byś idąc po bruku odczuwał każdy kamień, byś odnalazł się w zakamarkach nadziei, byś -wędrując po jego ukochanych Bieszczadach, znalazł dla siebie zrozumienie piękna. A zauważysz, że te teksty, to trunki z górnej półki, którymi trzeba się delektować, sączyć i długo pamiętać”.

Zapraszamy do oglądnięcia obszernych materiałów video z tego wydarzenia.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider

Slider
Slider
Slider
Redaguj z nami…
napisz