Slider

Skrzypek, kompozytor, muzyk jazzowy Adam Bałdych dał w Mielcu koncert, który na długo pozostanie w pamięci festiwalowej publiczności.

Jazz na Mieleckim Festiwalu Muzycznym gości od dawna, a organizatorzy starają się, aby występy jazzmanów zachęciły szeroką publiczność do słuchania tej muzyki częściej. Stąd pomysł, aby gościły tu jazzowe gwiazdy najwyższej próby. Tak było wcześniej, gdy dwukrotnie gościliśmy Leszka Możdżera, tak też jest podczas obecnej edycji MFM. W lipcu mielczanie mieli okazję posłuchać Doroty Miśkiewicz z wybitnymi pianistami jazzowymi, w sierpniu wystąpił Adam Bałdych z Helge Lien Trio.

Niezwykłe, nastrojowe kompozycje Adama Bałdycha z wyraźnie zarysowaną linią melodyczną pochodziły z płyty ,,Bridges”. Polskiemu skrzypkowi towarzyszył norweski zespół Helge Lien Trio z fortepianem, kontrabasem i perkusją.

Adam Bałdych nie bez powodu został okrzyknięty jednym z najwybitniejszych skrzypków jazzowych na świecie. Jego genialna technika budzi wśród krytyków podziw. Są tacy, którzy uważają, że jego umiejętności stawiają go na pozycji nr 1 na świecie. Klasyczne wykształcenie, ukończona z wyróżnieniem Akademia Muzyczna, stypendium w prestiżowym Berklee College of Music w USA z pewnością nie były przeszkodą w nabywaniu tych umiejętności.

A jak muzykę Bałdycha odbiera publiczność? Trudno mówić w imieniu wszystkich, ale po koncercie entuzjastyczne opinie mielczan nie pozostawiały pola do spekulacji.

Utwory do albumu ,,Bridges”, prezentowanego 20 sierpnia w ramach 20. Mieleckiego Festiwalu Muzycznego, powstały na zamówienie i ich tematem przewodnim było mieszanie się kultur w zachodniej części naszego kraju w związku z napływem ludności z ziem wschodnich po II wojnie światowej. Adam Bałdych nie bez przyczyny został wybrany, aby muzycznie zilustrować ten temat. Jak wielokrotnie podkreślał w wywiadach, etniczno-kulturowy tygiel to jego wielka fascynacja, może dlatego, że on sam pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego i ukształtował się na ziemiach zachodnich. Mieszanka kultury polsko-niemiecko-białoruskiej, która go otaczała z racji zamieszkania na ziemiach zachodnich, była jego doświadczeniem od dzieciństwa. Adam Bałdych w publicznych wypowiedziach bardzo tę różnorodność chwali, uważając że ten kulturowy ferment bardzo służy jego muzyce.

Album ,,Bridges” ma jeszcze jedną warstwę ,,pomostową”. Polski skrzypek gra z norweskim trio, którego liderem jest pianista Helge Lien. A skoro u korzeni płyty jest przesłanie wielokulturowości, wartości wynikających z mieszania się i współgrania różnych kultur – zaproszenie do współpracy kogoś reprezentującego inną kulturę było prostym wyborem. Adam Bałdych chciał, aby na płycie zagrał kwartet, stąd zaczął poszukiwania trzech pozostałych muzyków. Znajomi polecili Helge Liena, więc skontaktował się z nim drogą emailową, a gdy uzyskał pozytywną odpowiedź – poleciał do Oslo, aby spotkać muzyków i spróbować wspólnego grania. Po ,,Bridges” nagrali razem kolejną płytę, której pierwsze egzemplarze właśnie mielczanie mieli okazję kupić jako pierwsi.

Adam Bałdych, mimo młodego wieku, ma już za sobą długą karierę koncertową w Polsce i zagranicą, więc jego słowa o wyjątkowej atmosferze Mielca i energii, która popłynęła do muzyków z sali, z pewnością zabrzmiały jak wyjątkowy komplement.

Publiczność dziękowała za występ długą owacją, a muzycy odwdzięczyli się bisem i spotkaniem z fanami po zakończeniu koncertu.

Dziękujemy muzykom i publiczności za wyjątkowy wieczór!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider