Slider

Dziś prezentujemy Państwu wywiad z Krzysztofem Ciochem, fascynatem szybownictwa, członkiem Aeroklubu Mieleckiego.

„Wiele myśli towarzyszy mi w ciągu lotu. Często jest to radość, zdumienie ale również i wolność wynikająca z faktu oderwania się od ziemi. Nie obejdzie się też bez strachu przed popełnieniem jakiegoś błędu podczas startu lub lądowania, które mogłyby mieć fatalne skutki.”

 

– Krzysztof, skąd w Tobie pasja do tego typu sportu?

– Myślę, że wzięło się to od mojego starszego brata, który lata i który zabierał mnie na lotnisko oraz przywoził różnego rodzaju modele samolotów. Zawsze byłem wpatrzony w to co robił i zawsze mu powtarzałem, że jak dorosnę to też chcę zostać pilotem tak jak on. Moja chęć zostania pilotem zawsze mi towarzyszyła od najmłodszych lat, jednakże utrwaliło się to w momencie gdy po raz pierwszy poleciałem szybowcem z moim bratem w wieku 13 lat.

 

– Co czujesz gdy jesteś w powietrzu?

– Wiele myśli towarzyszy mi w ciągu lotu. Często jest to radość, zdumienie ale również i wolność wynikająca z faktu oderwania się od ziemi. Nie obejdzie się też bez strachu przed popełnieniem jakiegoś błędu podczas startu lub lądowania, które mogłyby mieć fatalne skutki.

 

 – Czy ciężko jest zostać pilotem szybowca?

– Sama nauka latania szybowcem może być problematyczna dla wielu ludzi tak samo jak stawianie pierwszych kroków na łyżwach lub nauka jazdy na rowerze, jednakże po pewnym czasie dochodzi się do pewnej wprawy, która popycha pilotów do próbowania kolejnych rzeczy.

 

– Każdy może zdobyć licencję?

– Obecne przepisy pozwalają na szkolenie się osobom, które ukończyły 13 rok życia i pomyślnie przeszły badania lotnicze klasy 2, podczas których sprawdzana jest krew, wydolność płuc, EKG oraz EEG jak i wzrok. Tak więc można stwierdzić, iż badania nie nalezą do wygórowanych a ich pomyślne przejście zależy od swojakiej aktywności fizycznej człowieka.

 

 – Z czym kojarzy Ci się Mielec?

– Mielec kojarzy mi się z miastem o wieloletniej tradycji lotniczej. To tutaj powstawały przed II wojną światową samoloty typu PZL 37 Łoś, którego makietę w skali 1:1 można oglądać na terenie dzisiejszych zakładów PZL. W późniejszych czasach produkowano tutaj legendarnego „ANTKA” czyli AN-2 oraz samoloty szkolno-bojowe PZL TS-11 Iskra oraz rozpoczęto pracę nad PZL I-22 Iryda. Obecnie produkuje się tutaj PZL M-28 Bryza oraz polską wersję legendarnego już śmigłowca bojowego UH-60 Black Hawk.

 

– Co podziwiasz latając nad miastem i w jego okolicach?

– Niestety rzadko szybowcami wlatujemy nad miasto, raczej trzymamy się po jego północnej części gdzie często latamy nad Połańcem lub jeziorem Tarnobrzeskim. Z powietrza możemy obserwować piękno natury, nie tylko tej martwej na ziemi ale i np. ptaków które często spotykamy w powietrzu i które krążą z nami w kominach.

 

 – Jak zacząć? Czy to kosztowne hobby?

– Jak już powiedziałem wcześniej aby zacząć należy mieć ukończone 13 lat oraz przejść pozytywnie badania lotnicze klasy 2. Osobiście uważam że fotografia, windsurfing są bardziej kosztownymi zainteresowaniami niż szybownictwo. Faktem jest, że szkolenie do licencji mnie osobiście kosztowało około 8 tys. zł, ale nowe przepisy pozwalają na zmniejszeniu tej kwoty do około 5 tys. zł. Jest to tak jak z zakupem aparatu w przypadku fotografii, dobry aparat i kilka obiektywów o różnym zastosowaniu będzie kosztowało ponad 8 tys. złotych.

 

– Dlaczego akurat Aeroklub Mielecki?

– Aeroklub Mielecki wybrałem ze względu na brak lotniska kontrolowanego w okolicy jak w przypadku Rzeszowa. Latając na lotnisku kontrolowanym dochodzi wiele trudności które mogą zniszczyć nam plan na dzień lotny. Jeżeli latamy gdzieś gdzie takowego lotniska nie ma, mamy większe możliwości i swobodę lotów.

 

 – Masz jakieś dalsze plany na przyszłość w tym sporcie?

– Chciałbym w przyszłości zdobyć uprawnienia instruktora szybowcowego abym mógł swoją wiedzę przelać na młodsze pokolenia i dawać im przykład. Ale jak to się dalej potoczy sam nie jestem pewny.

 

 – Dziękujemy za wywiad, życzymy wielu udanych lotów i bezpiecznych lądowań po każdym przyszłym starcie.

– Również dziękuję i cieszę się że szybownictwo zaczyna być sportem medialnym.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider