Slider

Powiem wprost – spodobał mi się pomysł pana Kamińskiego, radnego powiatowego PiS, by okoliczne gminy dołożyły się do kosztów utrzymania mieleckiego szpitala.

Pomysł w pierwszej chwili dla wielu może szokujący i zupełnie niestandardowy – kiedy patrzeć na stronę prawną funkcjonowania służby zdrowia w Polsce – nabiera innego wymiaru, jak go w szczegółach rozważyć.


I najmniejszą wagę ma to, że w Tarnobrzegu się dokładają do szpitalnych kosztów a w Mielcu nie. Chociaż dobre przykłady należy naśladować.
Pamiętam, kiedy prezydent Chodorowski powiedział, żeby okoliczne gminy same zadbały o miejsca pracy dla swoich mieszkańców, a nie wysyłały wszystkich do Mielca, nie dokładając się zupełnie do kosztów, jakie ponosi Mielec, by zapewnić i inwestorom i pracownikom dobre warunki funkcjonowania, podniósł się niesamowity jazgot oburzonych ciotek, okolicznych gmin. A uwaga była ze wszech miar słuszna, jak na nią teraz popatrzeć.
Mieszkańcy gmin powiatu korzystają w dużym zakresie z usług, jakie im oferuje różnego rodzaju infrastruktura, zlokalizowana w Mielcu.

Oczywiście, część jej jest wspólna, powiatowa, ale powiaty to organizacje dość ułomne i generalnie (by nie wchodzić w szczegóły) niedofinansowane. Gdy na infrastrukturę dla budowy miejsc pracy dla mieszkańców powiatu łożyła głównie Gmina Miejska Mielec (choć ARP także), gminy wiejskie zupełnie się do tego nie dokładały (chociaż ich mieszkańcy, pracujący w Mielcu, podatki płacą w swoich gminach). Ale to mniej mnie razi.
Bo akurat z ochroną zdrowia jest jeszcze inna zabawa. Otóż korzystają z niej mieszkańcy gmin wiejskich, rolnicy, którzy składki zdrowotnej nie płacą wcale albo płacą w wysokości śmiesznie niskiej, w porównaniu choćby do składki, jaką płaci najniżej zarabiający pracownik firmy. Najśmieszniejsze, że kwoty dopłacane przez skarb państwa akurat do składki zdrowotnej rolników są także kuriozalnie niskie.

Czyli służba zdrowia utrzymuje się prawie w całości ze składek płaconych przez pracowników zatrudnionych poza rolnictwem.
A czy usługi zdrowotne na rzecz rolników są gorszej jakości niż dla tych, którzy za nie płacą? Są takie same.
Dodatkowo czytam, jak to gminy Radomyśl Wielki i Padew mają prawie najniższe podatki lokalne w Polsce. Widać, że zbywa im pieniędzy. A są to bardzo rolnicze gminy. A gdyby tę różnicę, której nie potrzebują, bo mają za dużo, przeznaczyć na leczenie swoich rolników i pomoc dla mieleckiego szpitala? Ja wiem, ze prawo do tego nie zmusza. Ale czy międzyludzka solidarność i poczucie odpowiedzialności także nie?
Tak że popieram pomysł pana Kamińskiego, choć pewnie z nieco innych powodów, niż on sam. Ale trochę mnie martwi, że radni miejscy PiS nie podzielają/podzielali poglądu swojego partyjnego kolegi. Czy tylko dlatego, że podobny pomysł miał prezydent Kozdęba?.

Andrzej Talarek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Slider
Slider
Slider