Wczoraj na stadionie „GRYF” przy ul. Warszawskiej odbył się nietypowy mecz piłkarski, którego organizatorem była Niepubliczna Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Mielcu.
Wydarzenie przejdzie do historii regionalnej jako Mecz Przyjaźni.
Udział w meczu wzięły drużyny NLMS w Mielcu złożone z polskich i ukraińskich uczniów oraz drużyna żołnierzy amerykańskich.
Rozegrane zostały trzy mecze „każdy z każdym” drużyny: USA, Ukraina, NLMS.
Mecz rozegrali przedstawiciele Armii Amerykańskiej stacjonującej w naszym mieście z drużynami uczniów Niepublicznej Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Grzegorza Laty w Mielcu oraz młodymi piłkarzami z Ukrainy, którzy musieli uciekać ze swojego kraju w związku z wojną w swojej ojczyźnie.
Rywalizacja na boisku była bardzo zacięta, a poziom sportowy naprawdę wysoki. Wynik sportowy nie był jednak w tej rywalizacji najważniejszy. Celem spotkania była integracja pomiędzy żołnierzami Armii Amerykańskiej a uczniami mieleckiej szkoły. Dzięki gościnności mieleckiej szkoły, młodzież z ogarniętej wojną Ukrainy może trenować i uczyć się w SMS Mielec.
Na specjalne zaproszenie organizatorów zawody oglądał Jacek Wiśniewski Prezydent Miasta Mielca wraz ze swoim zastępcą Pawłem Pazdanem.

































