Slider
Image default
Andrzej Talarek

Nadzieja umiera ostatnia [FELIETON]

Mam nadzieję – jak wielu mielczan – że pani Szydło pomoże nam w zmaganiach o czyste powietrze, co na dzisiaj sprowadza się do zmagań z Kronospanem i że będzie inicjatorką zmiany w prawie, która ograniczy samowolę zatruwaczy powietrza.

Mam nadzieję – jak wielu mielczan – że problem zanieczyszczania powietrza w Mielcu pozna pan Kaczyński i że pomoże Mielcowi przyśpieszoną legislacją aktów prawnych, uniemożliwiających emisję do atmosfery byle czego w szkodliwych dla zdrowia ilościach.

Man nadzieję – jak wielu mielczan – że swoje obietnice spełni minister środowiska Henryk Kowalczyk, który obiecał mielczanom pomoc zarówno w kwestii skażenia powietrza jak też obiecał kontrolę w spółce Euro-Eko.

Man nadzieję – jak wielu mielczan – że marszałek województwa podkarpackiego, pan Ortyl, przypilnuje zapisów pozwolenia zintegrowanego na emisję przez Kronospan odpadów gazowych (ale i stałych przez komin), by zupełnie zminimalizować szkodliwość emitorów tej fabryki.

Mam nadzieję – jak wielu mielczan – że swoje działania dołożą do tych powyżej także Prezydent Mielca i Starosta Powiatu Mieleckiego, jak zresztą obiecywali

Właściwie kiedy tylu ważnych ludzi obiecało pomoc, to jak tu nie wierzyć, że pomoc nie nadejdzie?

Abstrahując od pojęć ewangelicznych, nie do końca pewnie rozróżniam wiarę od nadziei.
Wiara to pewność, że coś się spełni.
Nadzieja zaś to ufność, zaufanie, ze coś się spełni. Zaufanie do kogoś, że z jego pomocą coś się spełni.

Czy mielczanie wierzą politykom, że ci spełnią ich oczekiwania? Czy może mają zaufanie do polityków, że z ich pomocą spełnią swoje oczekiwania?

Pewnie dzisiaj mało kto wierzy politykom. Wiara to uczucie bardziej stabilne, rzekłbym, fundamentalne. Więc i rzadziej jest stosowane, rzadziej udostępniane na rzecz innych, rzadziej budowane w oparciu o drugiego człowieka, tym bardziej polityka.
Nadzieja jest bardziej ulotna. Przez to i mniej boli jej utrata. Przez to też bardziej rozliczamy z utraconej wiary niż z zawiedzionej nadziei.

Ale nadzieja jest niezbędna, by człowiek szedł do przodu, by miał motywację walczyć o swoje cele, te słuszne, piękne cele, dla dobra innych i swojego.
Nadzieja jest każdemu potrzebna, aby nasze życie było godne, piękne, prawdziwe. Byśmy w tym życiu szukali prawdy, do niej starali się dojść.

Ile życia, tyle nadziei.

Nadzieja potrafi powstać z popiołów jak feniks, znacznie łatwiej niż wiara. Ale pozostaje w sercu zadra po zawiedzionej nadziei.
Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia. Odchodzi wraz z życiem.
Może nie aż taka egzystencjalna nadzieja związana jest z wymienionymi powyżej politykami, ale nie chciałbym być na ich miejscu, gdy zawiodą nadzieję mielczan.

Dlatego nad to wszystko mam wiarę, że mielczanie nie zawiodą. Samych siebie. I że nie stracą nadziei na zwycięstwo. Bo nadzieja umiera ostatnia.

 

 

Slider

Zobacz też...

Zostaw komentarz

Confirm that you are not a bot - select a man with raised hand:

Zaloguj

Nie masz konta?Zarejestruj się tutaj
X

Rejestracja