Slider

  22 czerwca 2004 roku  piłkarska Europa zastanawiała się czy duch rywalizacji weźmie górę na wyrachowaniem. Szwedzi rozgrywali grupowy mecz z Danią i remis 2-2, dawał kosztem Włochów awans obu skandynawskim drużynom. Do skomentowania tego meczu polska telewizja zaprosiła byłego selekcjonera Jerzego Engela. Już w pierwszym wejściu pan trener zaprotestował przeciwko insynuacjom i zapewniał, że w profesjonalnym sporcie takie „ustawki” są nie do pomyślenia.

 

Po kwadransie gry dało się zauważyć, że przy tak zwanych piłkach stykowych zawodnicy obu drużyn odstawiają nogi. „Dało się zauważyć” nie dotyczyło pana Engela, który wciąż obstawał przy swoim i przekonywał widzów, że  piłka nożna to synonim uczciwości. Po 90 minutach okazało się, że niestety dla ducha rywalizacji, Włochów i Jerzego Engela mecz skończył się wynikiem 2-2. W 2016 roku 22 czerwca (czyli dokładnie tego samego dnia) Włochy zagrają mecz z Irlandią. Tym razem to piłkarze z półwyspu o  kształcie damskiego kozaka będą rozdawać karty. Pewni awansu mogą „puścić” mecz i tym samym przyczynić się do wyjazdu  Szwedów.

 

Kiedy kilka dni temu, taki  właśnie przebieg wydarzeń zasugerował Wojciech Kowalczyk, został wykpiony przez Andrzeja Strejlaua. Podobnie jak kiedyś Engel, tym razem ekspert Strejlau jest zbulwersowany takim sposobem myślenia. Czyżby kolejny selekcjoner miał okazać się naiwniakiem? Jak mówiła babcia ”bedziem żyć, bedziem widzieć”

 

PS

Coś mi podpowiada że Włosi,  którzy do leksykonów wprowadzili  termin „strajk włoski” postarają się aby słowniki wzbogaciły się o kolejne określenie. Tym razem będzie to „zemsta po włosku”

 

ROBACZEK MIELECKI

iu_1j58L

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider