Slider
Image default
Informacje Mariusz Wiącek

Od czego są radni miejscy [FELIETON]

Trudno jest pisać o własnym mieście,  bo napiszesz konkretnie to się narazisz, bo szarpniesz znajomego, nadepniesz komuś na odcisk w jakimś  urzędzie i kłopoty gotowe.

Pisać  o problemach lokalnego miasta na dużym uogólnieniu też nie ma sensu.  

Zadeklarowałem się redaktorom WCJ24 że będę pisał w miarę regularnie o sprawach dotyczących naszego miasta i regionu. Najdalej sięgając swoim pisaniem tam gdzie sięga cień jupiterów.

Przez całe wakacje był remont ulicy Padykuły utrudniając życie mieszkańcom,  bo  wyłączona z ruchu była główna arteria komunikacyjna komunikująca zakłady SSE EURO Park ze światem. Wynik przetargu – wygrywa najniższa oferta – słusznie, ale czy aby naprawdę?

Bo jeżeli podliczymy czas stracony na dojazdy okrężnymi drogami – wydłużony transport o kilka kilometrów – zniszczone drogi na objazdach nieprzystosowane siłą rzeczny do takiego obciążenia – to już ta najniższa cena nie wydaje się taka oczywista.

Kilkadziesiąt tysięcy pojazdów dziennie jadący do i z strefy ul. Padykuły  niech każdy z nich wyda po 5 groszy na paliwo więcej i cenny czas pracy kierowcy wydłużył przez remont o kilka, czy kilkanaście minut to są realne straty. Których nie widać – ale są odczuwalne i dotkliwe dla obywateli,  przedsiębiorców, transportowców bo opóźnienia, bo przekroczony limit czasu.

Oczywiście nasze prawo o zamówieniach publicznych głównym czynnikiem rozstrzygających przetarg jest cena. Przy inwestycjach w infrastrukturę która przeszkadza i utrudnia poruszanie się po ulicach naszego pięknego miasta powinno brać się pod uwagę jak najkrótszy termin.  

Bo nic mnie tak nie irytuje jak stanie w korku, a na budowie drogi nic się nie dzieje.  Przecież można pracować na dwie zmiany, w soboty,  w uzasadnionych przypadkach w niedziele i skrócić do minimum niewygody dla mieszkańców.

Nieszczęsne zamknięcie al Niepodległości na koncert Edyty Górniak przy jednocześnie zamkniętej ulicy Padykuły   przyprawił mnie o „nerwę” trudną do opisania, bo spieszyłem się na spotkanie i utknąłem na dobre pół godziny w korku na trasie która zajmowała mi 5 minut..

 

20160902-img_20160902_083553

 

Gdy  ul. Padykuły otwarto następnego dnia  to się załamałem że tak prostej sprawy jak wcześniejsze o jeden dzień oddanie do użytku tej drogi nie można było załatwić  korkując przy tym bezsensownie Mielec.

I tu jest pytanie do radnych miejskich, powiatowych, czy będą zajmować się pierdołami na posiedzeniach, czy rzeczami które można poprawić od ręki – tyko potrzeba dobrej woli.  Jak np. wyregulowanie świateł na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ulicą Sienkiewicza (i nie tylko). Wiadomo nie od dziś że ruch w Mielcu jest rano w kierunku Strefy większy w  kierunku  mostu na Wisłoce mniejszy a  jak ludzie po południu wracają odwrotnie.

Inwestycja w światełka regulujące ruch na skrzyżowaniach z topornych na bardziej inteligentne  reagujące na  aktualne natężenie ruchu zmniejszy korki i  oszczędzi pieniądze i  przede wszystkim zmniejszy ilość emitowanych spalin do atmosfery co w jakimś stopniu poprawi i tak nie najlepszą jakość powietrza w Mielcu.   Działania w sprawie skrócenia remontów, wyregulowania świateł można zrobić prawie od ręki – bez zbędnego szumu.  

Mariusz  Wiącek
fot. FLY-Dron.pl

 

unnamed-19

 

DCIM102MEDIADJI_0286.JPG

 

Slider

Zobacz też...

1 Komentarzy

Koko poniedziałek, 28 Listopad 2016 at 06:49

Tam przydało by się rondo, ale takie z prawdziwego zdarzenia rondo turbinowe, nie takie małe rondka jak się u nas stawia. Odrazu było by widać różnicę. Podobnie na skrzyżowaniu obok szpitala. Do tej pory idziemy w ilość rond, zamiast w jakość i miejsce w jakim najbardziej by się przydalo.
Drugą sprawą to ul. Jagiellonczyka. Dlaczego nie została wyremontowana cała? Został najgorszy asfalt przed wiaduktem…

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Confirm that you are not a bot - select a man with raised hand:

Zaloguj

Nie masz konta?Zarejestruj się tutaj
X

Rejestracja