Slider

Pochodzący z Mielca Maciej Zbrzezny znalazł się na liście dziesięciu tancerzy, z których jeden będzie miał możliwość wystartowania w prestiżowym turnieju breakdance – Red Bull BC One Poland 2017. To dla mnie prawdziwa szansa – mówi artysta o ksywie „Hockey”.

2 kwietnia w Starej Zajezdni w Krakowie odbędą się polskie eliminacje do światowych zawodów breakingowych Red Bull BC One. B-boys i b-girls z całej Polski powalczą o udział w globalnych eliminacjach, które są wrotami do światowego finału tych najbardziej prestiżowych w świecie tanecznym zawodów.

Aby wspomóc Maćka wystarczy zagłosować pod linkiem:

http://www.redbull.com/pl/pl/music/events/1331841587990/red-bull-bc-one-cypher-2017.

Można głosować raz dziennie do 23 marca. Wyniki głosowania zdecydują, czy mielczanin nie będzie musiał przebijać się przez żmudne eliminacje (w których weźmie udział ponad 200 osób z całego kraju), mając od razu zagwarantowane miejsce w najlepszej szesnastce. Z kolei zwycięzca zawodów krajowych poleci do Amsterdamu reprezentować Polskę w turniejach finałowych.

Maciej Zbrzezny z powodzeniem od lat bierze udział na różnego rodzaju zawodach, zarówno w kraju, jak i za granicą. – Mimo, że na co dzień nie mieszkam w Mielcu, noszę to miasto w serduchu i zawsze głośno podkreślam, że je reprezentuję – mówi.

Jak zaczęła się przygoda Maćka z breakdance’m? – Stało się to piętnaście lat temu na mieleckim podwórku, gdzie wraz z grupą kolegów z bloku próbowaliśmy naśladować ruchy podpatrzone z teledysków MTV. Nie było jeszcze wtedy ogólnie dostępnego Internetu, więc gdy ktoś zdobył jakiś nowy materiał na vhs, było to coś naprawdę na wagę złota. Kaseta krążyła od domu do domu, a my każdego dnia spotykaliśmy się na garażach przy ulicy Sienkiewicza, gdzie staraliśmy się naśladować ruchy i dodawać wymyślone przez siebie. Tak naprawdę wszystko na poważnie zaczęło się po pierwszym wyjeździe na zawody do Tarnobrzega. Tam poznałem podobnych ludzi z różnych miast naszego regionu i moja pasja zaczęła nabierać rozpędu. Z czasem wyprawy stawały się coraz dalsze, co również poszło w parze z osiąganymi wynikami. W pewnym momencie zdecydowałem się mocno postawić na taniec w moim życiu i uważam, że opłaciło się. Ilość miejsc i przygód które mogłem dzięki niemu doświadczyć poszerzyło znacznie mój światopogląd i pozwala mi podejść ze zdecydowanie większym dystansem do codziennego życia. – mówi.

Powodzenia!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Slider
Slider
Slider