21 marca 2019 (czwartek) - 3:15
Slider
Image default
Informacje

Oświadczenie Tomasza Poręby w związku z rozpoczęciem prac i modernizacją linii kolejowej Dębica – Mielec

Jestem bardzo szczęśliwy z rozpoczęcia w dniu dzisiejszym przez PKP PLK prac i modernizacji linii kolejowej L25 Mielec – Dębica, o którą wspólnie z Marszałkiem Władysławem Ortylem zabiegałem od wielu lat.

Jeszcze kilka lat temu musieliśmy ją bronić przed likwidacją, dziś możemy się cieszyć, że kolej już na pewno wróci do Mielca. Jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w naszym regionie, która połączy Mielec ze zmodernizowaną linią kolejową biegnącą przez Rzeszów-Dębicę-Kraków do Warszawy, a następnie na północ Polski. W ciągu dwóch najbliższych lat oprócz zmodernizowania mielecko-dębickiej linii kolejowej przebudowane zostaną również leżące na jej przebiegu perony i przystanki.

Jednocześnie trwają prace związane z opracowywaniem dokumentacji technicznej na odcinek Padew – Mielec połączonej z przygotowaniem całościowej koncepcji przebudowy i modernizacji tej trasy. Rewitalizacja całej linii kolejowej Dębica-Mielec-Ocice pozwoli nie tylko na wznowienie ruchu towarowego i pasażerskiego, ale także ma na celu połączenie jej z terminalem przeładunkowym w Woli Baranowskiej i tzw. szerokim torem.

Jestem przekonany, że zmodernizowana linia kolejowa L25 przyspieszy rozwój północnej części Województwa Podkarpackiego, lepiej skomunikuje leżące na jej trasie specjalne strefy ekonomiczne z resztą kraju, a przede wszystkim przełoży się na mobilność i podniesienie poziomu życia mieszkańców.

Tomasz Poręba

Poseł do Parlamentu Europejskiego

Slider

Zobacz też...

2 komentarze

Goździk27121993 1 marca 2019 (piątek) at 19:18

No nareszcie doczekaliśmy się po wielu latach oczekiwań remontu linii kolejowej Mielec – Dębica.

Odpowiedz
Marcin 1 marca 2019 (piątek) at 21:42

Jak w ogóle doszło do zamknięcia tej linii?
Działo się to w latach dzikiego liberalno-lewicowego kapitalizmu w Polsce. Wszystko było ok dopóki linią przez Mielec nie zaczął zajmować się ZLK w Rzeszowie i Zakład Przewozów Regionalnych w Rzeszowie (za dyrektorowwania panów Górniaka i obecnego Churawskiego). Działo się to do spółki z Urzędem Marszałkowskim od czasów gdy ten zaczął mieć w kompetencjach organizację przewozów pasażerskich kolejowych na terenie województwa. Wtedy nastały okropne czasy celowego niszczenia przewózów na linii Dębica – Mielec – Stalowa Wola. Kolejarzy z Rzeszowa ogarnęła mania i szał natychmiastowego przywrócenia połączeń przez Kolbuszową po trupach innych linii w tym szczególnie mielecko-dębickiej. Twierdzili oni różne głupstwa, a to, że ludzie nie lubią tu pociagów, że linia biegnie wzdłuż drogi i jest niepotrzebna (to wypowiedź ówczesnego rzecznika prasowego Zakładu Przewozów Regionalnych w Rzeszowie niejakiego Janusza Wnęka, obecnie działcza zdaje się PO), że podczas przejazdu pociągów przez nasz rejon ludzie wybijają celowo szyby itp. bzdury. Pamiętam jak jeździłem na studia do Krakowa pociągiem: wyjazd z Mielca około 15.30 lub 17.30, była niedziela, kolejarze z Rzeszowa liczyli podróżnych, sam też policzyłem było ponad 70 pasażerów, mnóstwo studentów, wkrótce potem za trzy cztery miesiace ten sam pociąg utracił skomunikowanie z pociągiem na Kraków przyjeżdżając do Dębicy 3-5 minut po odjeździe pociągu w kierunku Krakowa. Podobne przykłady chamstwa ze strony tych ludzi z Rzeszowa można było mnożyć, np. około 2005 r. uniemożliwili dojazd naszą linią od strony węzła kolejowego w Stalowej Woli (pociągi zostały skrócone do odcinka Dębica – Mielec – Tarnobrzeg) wskutek czego nie można już było dojechać do Lublina a stacja Tarnobrzeg bardzo ooddalona od centrum nie generowała żadnych potoków podróżnych. Studenci ze Stalowej Woli zaczęli jeździć bądź busami, PKSami, bądź przez Rzeszów.
To wszystko działo się za PSL-owskiego marszałka Deptuły którego nie należy zawahać się określić mianem bardziej bądź mniej świadomego grabarza tej linii. To za niego (w gestii marszałka województwa była organizacja przewozów kolejowych) drastycznie spadły potoki podróżnych i nie podejmowano żadnych działań w kierunku naprawy torów. Z drugiej strony trwały już prace nad modernizacją i przywróceniem przewózów kolejowych na linii przez Kolbuszową co wkrótce nastąpiło (linia była modernizowana dwa razy – najpierw wydno pieniądze na wymianę podkładów a za kilka, kilkanaście miesięcy kolejne miliony na modernizację linii od zera. Wkrótce potem zlikwidowano całkowicie pociągi przez Mielec. Odbywało się to w skandalicznych okolicznościach – przez około rok na linii jeździły busiki – w Mielcu kazano się podróżnym przesiadać z busika do busika mimo braku przesiadki w rozkładzie – było to uciążliwe szczególnie w zimie gdy wysiadało się z nagrzanego busa i wsiadało do lodowatego. Te same składy zamiast z Dębicy do Mielca pojechały przez Kolbuszową z Rzeszowa.
Przestrzegam, że obecnie także dzieje się bardzo żle mimo decyzji o modernizacji. Wszystkie decyzje podejmują kolejarze z Rzeszowa. Topi się setki miliony w bezsensowny projekt linii na lotnisko w Jasince i kolej aglomeracyjną wokół Rzeszowa (!!!!!) pomijaąc zaniedbaną resztę województwa a także elektryfikację linii Rzeszów – Kolbuszowa. W Mielcu brakło między innymi kilku złotych na 100 metrów peronu w Mielcu (jest dwa razy krótszy niż w Kolbuszowej) i inne ważne aspekty np. mijankę w Rzochowie która pozwalałaby ułożyć lepszy rozkład jazdy. Parametry modernizacji w kontekście przywrócenia połączeń pasażerskich źle rokują na przyszłość. Całkowitą odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi marszałek województwa niestety wywodzący się z Mielca.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości