W Cieniu Jupiterów Mielec
Image default
Felietony Przestępstwa, skandale, afery

Pieniądze szczęścia nie dają… dla radnych PIS i sympatyków

Pieniądze, ach te PIENIĄDZE. Cel, marzenie, pożądanie wielu ludzi. Jedni chcą to zdobywać po przez pracę, drudzy przez inwestycje, trzeci kradną i tak można byłoby wymieniać. Jednak po czwartkowej  sesji rady miejskiej zastanawiam się jak nazwać „podwyżkę diet” dla radnych miejskich.

Podwyżka 50% myślę, że zaskoczy wszystkich mieszkańców. W końcu nie jedna osoba chciałaby nagle otrzymać taką premię. Nie potrafię sobie wyobrazić pracy radnych miejskich za darmo, lecz gdy człowiek stara się o pracę (czyt. mandat radnego), myślę że zna stawki/pensję jaką będzie dostawać i za jakie przyjdzie mu pełnić obowiązki na przykład radnego.

Kandydując, zgadza się i przyjmuje tą ofertę. Po dostaniu tej pracy, czyli uzyskaniu mandatu, nagle arbitralnie wraz z kolegami z instytucji przyznaje sobie podwyżkę, korzystając z sprzyjającej sytuacji politycznej. Jednocześnie krytykując tą instytucje, jaką jest Urząd Miasta za „zwiększanie zatrudnienia” oraz rosnące koszty, dlatego zastanawiam się jak nazwać chęć „zdobywania pieniędzy” przez radnych miejskich z PIS-u.

Jest to dla mnie przerażające, że zgodnie z prawem polskim radni mogą podwyższyć sobie pensje o taką kwotę. Żadna firma prywatna nie może sobie pozwolić na tak wysokie podniesienie zarobków swoich pracowników, ponieważ wiąże się to często z upadłością. Wzrost musi być stopniowy, dlaczego wspominam o prywatnej firmie?

Wspominam, ponieważ Państwo, czy firmy państwowe, a także urzędy i organy samorządowe musimy traktować jak firmy prywatne, w których podwyżki muszą być, lecz nie nagłe, lecz stopniowe. Jedyna różnica jaka występuje między tymi instytucjami to liczba udziałowców. W przypadku organów, urzędów, czy firm państwowych właścicielami jesteśmy MY wszyscy, obywatele, ale to temat na inny felieton.

Na prośbę jednego z mieleckich redaktorów piszę ten artykuł. Piszę, ponieważ chciałbym, aby Państwo wiedzieli jakie jest prawo i sprawiedliwość w Mielcu, gdzie radni organizacji o podobnie łudzącej nazwie tych słów zwą swoją organizację Prawo i Sprawiedliwość.

Nie możemy się na to godzić. Tracimy możliwość uzyskania dotacji na remont hali sportowej. Sportowcy już narzekają na złe warunki na halach sportowych przy szkołach. Nowa hala? Niewiadomo kiedy… Wiadome jednak, że dotacji z ministerstwa w wielkości ok. 7mln zł na remont nie przeznaczymy. Na budowę nowej także, więc te pieniądze utracimy. Myśli się natomiast o wydatkach i zadłużaniu miasta.

Przewiduje się deficyt w budżecie miasta Mielca na poziomie ok. 46 mln zł. Powinniśmy zaciskać pasa, lecz po tej decyzji radnych tego nie widać. Śmiechu warte sławne „mieleckie becikowe” w wysokości jednorazowego 1000 złoty. Pomysł budowy za pieniądze podatników pomników takich jak Matki Bożej na Górce Cyranowskiej, czy Żołnierzy Wyklętych, które to inwestycje jeszcze do skutku na szczęście nie doszły, dzięki apelom i walkom z tymi pomysłami mieszkańców na faceook-u, a także wiele innych pomysłów polityków PIS-u, jak likwidacja rady seniora (bezpłatnej) i wiele, wiele innych.

Czy za takie zasługi należą się radnym podwyżki? Czy pozyskali dla miasta jakieś fundusze? Czy po prostu wyciągają łapę po pieniądze za brak zasług? Na te pytania odpowiedzi udzielcie sobie Państwo sami.

 

Felieton nr.1
Autor; Michał Tomczyk

 

15362

Zobacz też...

1 Komentarzy

Wojtek 1 października 2018 (poniedziałek) at 20:22

Śmiechu warte, czytać tekst o złodziejstwie, który napisał syn złodzieja i oszusta. Mielec jest mały, Ty może i masz dobre chęci ale podziękuj ojcu za opinie to jak traktuje się innych ludzi w końcu wraca :) Pieniądze, ah te pieniądze :)

Odpowiedz

Zostaw komentarz

W Cieniu Jupiterów Mielec
Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości