Ostatnie miesiące to ciągły znak zapytania w stronę miłościwie nam panującego p. Kozdęby. W moim prywatnym odbiorze wydaje się być on człowiekiem rozsądnym, miłym i kompetentnym. Myślę też że w podobny sposób odbierają go mieszkańcy Mielca.

Słyszałem kilka krytycznych opinii na jego temat, jednak nie biorę ich pod uwagę, ponieważ wygłaszane były przez ludzi bezpośrednio związanych z jego poprzednikiem. Interesuje mnie jednak co dalej z prezydenturą naszego władcy. Oficjalny urzędowy bełkot na temat stanu jego zdrowia już dawno przetrawiłem i jak zwykle nie jest on ani szczegółowy ani wiarygodny.

Zastanawia mnie czy Daniel Kozdęba: wróci do urzędu i będzie pracował do wyborów, czy po drodze znów czeka go zwolnienie lekarskie, czy tuż przed kampanią wyborczą pojawi sie tylko na chwilę na wózku inwalidzkim lub o kulach (czego absolutnie mu nie życzę!) tylko po to żeby pobłogosławić kogoś i powiedzieć ludziom na kogo głosować?

Nie chcę stawiać też krzyżyka na naszym prezydencie. Marzę o tym żeby żył w zdrowiu sto lat, jednak brakuje mi rzetelnych informacji o jego stanie zdrowia. Czy jest tak chory że nie może napisać na facebooku jak się czuje? Czy ta sytuacja wymaga interwencji urzędu i rzeczników? Nie mówię tu o prawie do ochrony prywatności czy jakimkolwiek innym, tu należało by użyć zdrowego rozsądku.

„Na co nam taki prezydent, którego praktycznie nie ma?” – mówi mój sąsiad kiedy rozmawiamy o tym paląc papierosa na balkonie. Ze smutkiem przyznaję mu częściowo rację. Nie do końca jednak, ale w sytuacji tego typu informacji zwrotnej o prezydencie, braku jego aktywności i reakcji urzędu, to chyba były trafne słowa. Trafne i bardzo bolesne, bo dosadnie ukazały patologię tej całej sytuacji.

Jasna informacja o tym co się dzieje byłaby oznaką odpowiedzialności. Wyborcy niezbyt lubią gdy trzyma się ich w niepewności – może chodzi właśnie o to. Takie sytuacje pokazują jakość naszych polityków, niezależnie z jakiej partii by nie byli. Może kiedyś nasze władze dorosną do takich zachowań. Może też naród dorośnie do wybierania na stanowiska mężów stanu i ludzi honorowych, a nie mistrzów marketingu i autopromocji.

Czas pokaże w jaki sposób zostanie to rozegrane. Tak, rozegrane, bo o przypadkowości w zachowaniach urzędu i całej reszty tej bandy w tym wypadku nie ma mowy. A prezydentowi życzę dużo zdrowia, a jeśli wraca do pracy lub jednak w bliskiej perspektywie czasowej ma spotkanie ze św. Piotrem – niech powie o tym osobiście i wprost.

 

Karol Lipiński

 

 

W związku z falą krytki, którą wywołał ten felieton informujemy, iż jest to osobisty punkt widzenia autora, a publikując tego typu treści wychodzimy z założenia że lepiej opublikować czyjeś słowo, niż cenzurować rzeczywistość i wycinać komentarze – tak jak mają w zwyczaju robić to inne media. Od samego początku naszego działania publikujemy WSZYSTKIE teksty, które zostały nam wysłane pod warunkiem że są poprawne stylistycznie, gramatycznie i nie naruszają prawa. Sam prezydent również powinien liczyć się jako osoba publiczna z tym że jego zachowania, także te poza urzędem, są oceniane i szeroko komentowane przez społeczność. Na koniec wklejamy definicję słownikową słowa „felieton” – dla tych, którzy go nie rozumieją ;) ~Redakcja portalu

Felieton (fr. feuilleton – zeszycik, odcinek powieści) – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający – często skrajnie złośliwie – osobisty punkt widzenia autora.

14 Komentarze o: Po co nam prezydent którego nie ma? [FELIETON]

  • Karol Lipiński – nazwanie ciebie gnidą to mało…

  • Pół miasta teraz płacze i hejtuje bo ktoś napisał dwa zdania prawdy. Robią wszystkie urzędasy po równo ludzi w butelke ale jak mają dobry marketing albo są chorzy to ile by nie nakradli to są cacy – widać to najlepiej po szczeblu centralnym. Ciekawe jak jest w mielcu

  • Bardzo kontrowersyjny a wręcz chamski wpis ale jest też w nim dużo prawdy. Nie wiem co o tym myśleć ale mam wrażenie że ktoś tu ściemnia bo jak się idzie na krótkie zwolnienie to nie przejmuje zastępca obowiązków a urząd nie wydaje komunikatów w tej sprawie. Obym się myliła ale coś mi tu śmierdzi. Zresztą noe od dziś wiadomo że politycy oszukują na potęgę i dlatego nie ma co wierzyć tym łachudrom

  • Pożyjemy, zobaczymy – ciekawe co będzie przed wyborami. Informacje o stanie zdrowia Kozdęby są conajmniej niejasne. Nie chcę snuć domysłów, ale różnie może jeszcze być, a na razie czuję się lekko mówiąc niedoinformowany, żeby nie powiedzieć inaczej.

  • Panie Wiktorze ale nakradł Pan Prezydent Kozeba ? Jeśli rzuca Pan takie domysły to chyba ma Pan na to dowody a jak je Pan ma to szybciutko na policję proszę biegnąc a nie żali się pan tutaj

  • Nie wiem co sądzic o prezydencie którego prawie nie ma i tez wielkiego nic nie dokonał poza dobrym PR. Po ludzku zycze mu zdrowia ale powinien zrzec się tego urzedu chyba ze stan pozwoli na jego dokonczenie. Równowaga została zachwiana i teraz dzieje się to co się dzieje a efekty tego możemy na co dzień obserwować- walkę frakcji, walkę o rację. Niestety cierpia na tym zwykli obywatele

  • Ohydne to co napisał autor tego pseudofelietonu … przykre jest to że są ludzie znieczuleni na czyjeś cierpienie. Nawet myślę, że mają pewnego rodzaju satysfakcję …

  • Nie wiem, kto to napisał, ale takich gnid nie potrzeba nam w społeczeństwie. Niech spieprza na drugi koniec świata i nie zabiera tu powietrza, choćby najbrudniejszego, bo wszyscy, włącznie z 4 gwałcicielami z Rimini są przyzwoitszymi ludźmi od niego/niej

  • Autorowi życzę kontrfelietonu, w którym inny „szczery i prostolinijny” będzie dowodził, że jego żona to kur…

  • Wpisu nie lubię ale lubię to że przynajmniej cenzury nie ma jak na h*ju. Trzeba moim zdaniem to cenić. Może i to zbyt kontrowersyjne, ale wiarygodne, a nie pisanie dobrze o budżetowych dzieciach dlatego że dają kase w przetargach albo i pod stołem jak to ma miejsce w wielu miejscach naszego piknego kraju. Jednak panocku co piszesz ten felieton – wydźwięk poprawny lecz może i troche za ostre twoje słowa. Nie zgadzam się totalnie ale mimo wszystko szanuję, bo nie ma się co honorem unosić a prawdy nie zna nikt poza samym prezydentem waszym.

  • Wpis sponsorowany przez PiS,
    Po przeczytaniu tego można dojsć do wniosku jednego,
    Że w Mielcu na stołek prezydenta
    Się szykuje jakaś z pisu menda

  • Trafny felieton. Trzeba mieć odwagę i poinformować ludzi o stanie swojego zdrowia, bo przecież jest prezydentem naszego miasta, a ludzie chcą wiedzieć komu powierzyli los miasta. Jak się siedzi przy korycie to po co mówić o stanie zdrowia i o tym że np. są przeciwwskazania do zajmowania stanowisk kierowniczych? Jest mistrzem pijaru, to prawda. Można i należy mu współczuć, ale trzeba też oddzielić stan zdrowia od pracy. Osiągnięcia w pracy mizerne. Jako bliźniemu życzę powrotu do zdrowia, ale jako włodarzowi miasta zarzucam całkowitą niekompetencję.

  • Prezydent Kozdeba to człowiek godny swego stanowiska, to kolega z ławki szkolnej z zasadami od młodych lat, wiedza i inteligencja. Uszanujcie ten czas, pan prezydent jest chory, pozwólcie na prywatność….. on zrobił juz swoje…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider

Slider
Slider
Slider