Slider

Skaczę tak sobie po internecie po różnych portalach i krew mnie zalewa. Czytam bowiem te wszystkie relacje/donosy z Paris Air Show z pobytu tam podkarpackich/mieleckich oficjeli, i aż mnie ręka świerzbi, żeby skrobnąć taki ostry tekst o obecnej sytuacji lotniczego Mielca, ale przyznam szczerze, że mi się nie chce!!! Przypomniała mi się, nie wiem dlaczego – taka ZAPOMNIANA przez wiecznych działaczy związkowych, a i samych mielczan KARTKA Z HISTORII MIELCA.

 

946550_489222321154117_1132749064_n


16 czerwca 1998r., o świcie, kiedy mgły jeszcze dobrze nie opadły – na mieleckim lotnisku wylądował samolot z brygadą specjalną Urzędu Ochrony Państwa (dziś ABW). Uzbrojeni w karabiny maszynowe, oddziały UOP na polecenie prokuratora Lesława Myrdy z Prokuratury w Rzeszowie dokonały zatrzymania w Mielcu 7 członków/pracowników WSK „PZL-Mielec” S.A., ZL „PZL-Mielec” oraz w Warszawie – 3 pełnomocników zagranicznej firmy Grand Limited, od lat współpracującej z mieleckimi zakładami, pod zarzutem zagarnięcia mienia dużej wartości.
Biorąc pod uwagę skalę dzisiejszych afer, które mają miejsce w Polsce, ówczesny zarzut “zagarnięcia mienia znacznej wartości” wydaje się śmiesznie MAŁY.
Wiem dobrze, że przyjdzie jeszcze taki czas, że osoby oskarżone w tzw. “Aferze mieleckiej” uzyskają wysokie odszkodowania od państwa, które “istnieje teoretycznie”. Kto za to zapłaci? My wszyscy – obywatele szaraki.
I przypomniał mi się również z tamtego czasu wywiad Danuty Majki z “GW” w Rzeszowie z jednym z bohaterów tzw. “Afery Mieleckiej” (posądzany o związki z WSI), który po opuszczeniu aresztu powiedział, żeby uważnie przyglądać się temu – kto w przyszłości przejmie mielecki Zakład Lotniczy? Nie wiem jak wy, ale ja się przyglądałem temu przez długie lata.
A tak na marginesie – przypominam, tym którzy mają dobrą, ale krótką pamięć – parę “przypadkowych!?” śmierci znanych osób, które we wspomnianym czasie miały znaczący wpływ na sytuację zakładów lotniczych w Mielcu. Jednym razem był to śmiertelny wypadek samochodowy w okolicy Baranowa, innym przypadkiem była katastrofa Skytrucka w Wenezueli.
W obecnej sytuacji, cisną mi się na usta takie słowa – po raz kolejny, kolejne grupy obywateli szaraków zostaną wyrzuceni na mielecki bruk, a gówna pozostaną w tych samych w miejscach, w których pływają od czasów “afery mieleckiej”. I nadal będą”bezskutecznie” bronić praw pracowniczych obywateli-szaraków, jakby to powiedział pewien znany geszefciarz – Do końca świata i jeden dzień dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider