Andrzej Ciach

Sobotni wieczór (16 grudnia) wielbiciele talentu Andrzeja Ciacha spędzili na spotkaniu z artystą w Domu Kultury SCK. Sala nr 1, zmieniona na ten wieczór w klimatyczną kawiarnię artystyczną, świetnie służyła zarówno rozmowom, jak i muzyce, którą ,,zaserwowali” przyjaciele Andrzeja Ciacha.

Najpierw była jednak podróż sentymentalna, na którą namówiła artystę Jadwiga Klaus prowadząca spotkanie. Wspólnie przypomnieli artystyczno-zawodową drogę, którą dotąd przebył Andrzej Ciach.


  

 Podczas pierwszego spotkania w Barcelonie, po 20 latach, Andrzej Ciach usłyszał muzykę, którą napisał Krzysiek do jego tekstu „Moje nie moje Żubracze”.
Obawiał się jednak, że po tak długim czasie może zabraknąć ich wyjątkowej współpracy w przestrzeni tekst -muzyka. Z duszą na ramieniu posłuchał tego wykonania.
 
Niestety pierwsza kompozycja nie była tą, która by niosła tekst i emocje w nim zawarte. Słowem – kluczem okazały się dźwięki zespołu Pink Floyd, z których Krzysiek zaczerpnął muzyczne emocje i stworzył doskonały klimat tej pieśni.
 


  


Slider

Slider
Slider
Slider
Redaguj z nami…
napisz