Slider

Bruksela

Polityka jest brudna. To banał, komunał. Mówiąc tak, mamy raczej na myśli tzw. wielką politykę, tę z Warszawy, Brukseli, telewizji. Na lokalnych polityków narzekamy inaczej. Wydaje nam się, że bardziej ich znamy, a więc bardziej są pod kontrolą.

Czy to starosta, czy prezydent, czy radni, wszyscy są właściwie cały czas w zasięgu wzroku, w zasięgu szeptanej opinii, plotki. I prawie zawsze informacji lokalnych mediów. Tacy jesteśmy lokalni, zaściankowi. I wydawałoby się, że taka lokalna społeczność to coś pośredniego między rodziną a społeczeństwem w szerokim sensie. Niemcy mówią – heimat. W tłumaczeniu to gniazdo, ojczyzna, macierz. Mała ojczyzna.


  


Slider
Slider
Slider