Slider

citroen

62-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości. Mimo zapewnień, że nie zamierza kierować pojazdem, w którym rzekomo czekał na syna, wsiadł za kierownicę i odjechał. Policjanci zatrzymali go chwilę później.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Kolbuszowscy policjanci z Referatu Ruchu Drogowego pojechali na interwencję do Siedlanki, gdzie jeden z pojazdów zaparkowany był w sposób utrudniający przejazd innym samochodom. W aucie siedział mężczyzna, który oświadczył, że czeka w nim na syna, który poszedł na grzyby. Zaprzeczył, aby kierował citroenem. Policjanci wyczuli od niego alkohol. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 1,18 promila alkoholu w organizmie. 62-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego zapewniał policjantów, że nie zamierza kierować pojazdem. Funkcjonariusze pozostawili go pod opieką wskazanych przez niego mężczyzn, którzy zobowiązali się do odwiezienia go do domu.


  

Policjanci przedstawili zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości 24-letniemu mieszkańcowi gminy Gawłuszowice. Mężczyzna może odpowiadać również za spowodowanie wypadku na skrzyżowaniu w Jaślanach.

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło w Jaślanach w ubiegły czwartek. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 24-letni kierujący samochodem peugeot partner, podczas przejeżdżania przez skrzyżowanie, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącej citroenem kobiecie. Doszło do zderzenia się pojazdów.


  

Zarzut uszkodzenia pojazdu usłyszał 24-letni mężczyzna, który wybił szyby w citroenie zaparkowanym na przyblokowym parkingu. Podejrzany przyznał się do stawianego zarzutu. Za uszkodzenie mienia grozi mu kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności. 

Dyżurny mieleckiej policji przyjął zgłoszenie o uszkodzeniu samochodu na parkinu przyblokowym. Zgłaszający zauważył przez okno jak młody mężczyzna wybija szyby w citroenie.


  

Trzej mieszkańcy Mielca odpowiedzą za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Mężczyźni, będąc w stanie nietrzeźwości jeździli po mieście samochodem, który wcześniej jeden z nich naprawiał znajomemu.
W poniedziałek mieszkaniec Mielca pozostawił swój samochód do naprawy koledze. Gdy następnego dnia zgłosił się po jego odbiór okazało się, że pojazdem jeżdżą koledzy „mechanika”. Właściciel zgłosił ten fakt na policję. Gdy funkcjonariusze zatrzymali do kontroli citroena należącego do zgłaszającego okazało się, że zarówno kierujący jak i pasażer są pijani.


  


Slider
Slider
Slider