Czarnobyl

Na tablicach przy drogach wlotowych do miasta w miejscu napisu „Mielec” pojawił się… „Kronobyl”. Jak nietrudno się domyśleć, jest to połączenie dwóch nazw: fabryki Kronospan, której wyziewy wywołują ogromne kontrowersje, i Czarnobyla, w którym doszło do głośnej katastrofy ekologicznej.

Sprawców nie złapano, ale ich dzieło robi prawdziwą furorę. O Mielcu, a raczej o „Kronobylu” usłyszała już cała Polska.

Mielczanie od lat, a właściwie od dekad skarżą się na gęsty dym wydobywający się z kominów fabryki Kronospan, który produkuje płyty meblowe, panele i kleje.


  

Fascynacja miejscami opuszczonymi przez człowieka towarzyszy mu od dawna.

To ona zagnała go do Czarnobyla, miejsca od dziesiątków lat opuszczonego przez ludzi, ona kazała mu przyglądać się opuszczonym domom, fabrykom, a w końcu świątyniom greko-katolickim, które sfotografował i opisał, by przynajmniej w ten sposób ocalić od niepamięci.


  


Slider

Slider
Slider
Slider
Redaguj z nami…
napisz