W Cieniu Jupiterów Mielec
Image default
Felietony Informacje

Wierzę w Kościół? [FELIETON]

Mój „znajomy Internetowy”, ksiądz profesor Draguła, ma głosić rekolekcje na temat „Wierzę w Kościół”. Przeczytałem tę informację w dniu, kiedy ojciec Rydzyk ogłosił męczennikiem naszych czasów biskupa Janiaka i w pierwszym momencie temat rekolekcji mnie lekko zbulwersował.

Po wymianie kilku opinii w tej sprawie stwierdziłem, że musze ją przemyśleć. Bo jest zbyt ważna na dzisiaj, by ją odłożyć do następnych pytań. Może trudniejszych.

„Wierzę w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół”. To część naszego codziennego wyznania wiary. To słowa, w które wiara czyni nas członkami Kościoła, który stworzył Jezus Chrystus. Jeśli w nie nie wierzymy, ustawiamy się poza Kościołem.

Na poziomie ogólności zawsze łatwo o konsensus. Bo łatwo wierzyć, że jest jeden, bo Chrystus założył tylko jeden, że jest święty, bo znowu założył go Chrystus, że nie jest elitarny, jednonarodowy czy jednorasowy, ale powstał dla wszystkich ludzi, że jest apostolski, bo wywodzi się od apostołów. Pełna zgoda co do pryncypiów.

Tylko co, gdy jednocześnie z pytaniami o pryncypia zadamy sobie pytanie o to, jaki jest ten jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół tu i teraz? Ten Kościół z jubileuszu Radia Maryja, zawierający w sobie także biskupa Janiaka, ojca Rydzyka, 14 innych biskupów, rzecznika praw dziecka, ministra Ziobrę, min. Błaszczaka i wielu innych dostojników, słuchających i milczących, ale i homoseksualizm i pedofilię kleru usprawiedliwianą słowami–To, że ksiądz zgrzeszył? No, zgrzeszył. A kto nie ma pokus? – a nade wszystko ogromną hipokryzją naszych przywódców, mieniących się duchowymi? 

Czy w tej sytuacji łatwo nam jest mówić – „Wierzę w Kościół?  

Ale i czy warto w dzisiejszych czasach zadawać takie prowokacyjne pytania?

Nie zazdroszczę księdzu profesorowi Dragule bycia rekolektantem na takich rekolekcjach z przesłaniem „Wierzę w Kościół”, jeśli przypadkiem, prócz starych ludzi, którzy łykną wszystko, przyjdzie – czego mu życzę, nie bardzo w to wierząc – trochę ludzi młodych, wierzących, z otwartymi umysłami, nie bojącymi się takich trudnych pytań. W jaki Kościół ja wierzę?

Czy wierząc w jeden święty, powszechny i apostolski, wierzę w taką hucpę, jaką odprawia ojciec Rydzyk? A przeciwko której mało kto z kręgów Kościoła protestuje? Bo może nawet ktoś tam szemrze po kątach, narzeka, ale nikt nie wrzaśnie, że dzieje się zło, że  dość, że sami niszczymy Kościół.

Dla mnie odpowiedź może być jedna. Ja nie wierzę w taki kościół, gdzie się robi politykę, usprawiedliwia patologie, gdzie króluje hipokryzja. Nie wierzę.

Ja wierzę w jeden święty powszechny i apostolski, a tamten nie jest jego częścią. Nawet jak bardzo głośno za jego część się podaje.

Nie wierzę, nie wyznaję i nie uznaję takiego kościoła za swój.

Ale czy taki Kościół, w który chcę wierzyć, istnieje? I  jak mam wierzyć, żeby nie przestać wierzyć? Bo mnie Kościół jest potrzebny. Ale jaki on będzie i czy będzie, jeśli nie wypiszą się z niego ci, którzy go niszczą? A jak na razie nie zamierzają.

W jaki Kościół ja więc wierzę? Ja, też grzeszny człowiek, ale przynajmniej nie hipokryta.

To ważne pytanie i jakoś nikt go nie stawia. Czy wszyscy się boimy o to zapytać, bo panicznie boimy się uzyskanej odpowiedzi?

Boimy się, że ktoś nam powie, że z jednego powstało wiele różnych i nie wiadomo, który ma być tym Jedynym,, że świętość Kościoła, świętość  Chrystusowa, duszona jest nieświętością jego członków, że jest coraz mniej powszechny, bo nawet jego części mówią po polsku różnymi językami i wzajemnie się nie rozumieją.

W jaki Kościół ja wierzę? Ktoś mi pomoże znaleźć odpowiedź?

Andrzej Talarek

Zobacz też...

Wydarzenia, Wiadomości - Informacje Mielec | Dentysta Mielec Stomatolog | Hurt paliw płynnych z dostawą do firm, zbiorniki na paliwa