Slider

Prysznice, wanny, umywalki, indukcje, piekarniki, mikrofale, farby, panele, płytki… w życiu nie przypuszczałam, że tyle tego, i że taka niezdecydowana jestem. Byłam pewna, że wszystko pójdzie szybko i sprawnie. W końcu od dawna wiedziałam jak mniej więcej ma wyglądać wnętrze, w którym chciałabym mieszkać. Ale nie zdawałam sobie sprawy, że to jednak nie taka prosta sprawa, gdy w grę wchodzi już realna przestrzeń, twoja przestrzeń, w której spędzisz co najmniej kilka lat. Sprawy nie ułatwiają także sklepy, których jest na pęczki i które proponują co rusz jakiś ekstra super produkt, a mnie od ilości informacji i decyzji, które musimy podjąć, boli głowa.

 

Z płytkami łazienkowymi poszło dosyć łatwo. O prysznicu, wannie, a tym bardziej umywalce nie wspomnę, bo tu wciąż dylematy, dylematy i dylematy. Kuchnia to ogromny kompromis. Tę którą ja wybrałam, rodzina jednogłośnie okrzyknęła hitem PRL-u. Już ja bym im PRL pokazała!😉 Była piękna i tyle. W końcu, dzięki pomocy cudownego pana wykonawcy (który zresztą popierał mój poprzedni typ) pogodził całkowicie odmienne gusty – moje i męża. Meble wybrane, o wyposażeniu nie wspomnę, bo tu wciąż…dylematy, dylematy i dylematy 😉

 

Temat pokojów zostawiliśmy na potem. Podejrzewam, że o ile z sypialnią nie powinno być problemu, to z pokojem HraBianki owszem. Dużo pomysłów co do wnętrza czerpiemy z mieszkań, w których już mieszkaliśmy. Dzięki temu, że było ich sporo, wiemy co nam odpowiadało i świetnie się spisywało, a czego na pewno nie chcemy. Pomysłów co do pokoju Bianki mam mnóstwo, a wzorców żadnych. Czekają mnie pewnie godziny w sieci spędzone na szukaniu inspiracji.

 

Jesteśmy na początku urządzania naszego lokum. Chciałabym wierzyć, że najgorsze są początki, a z czasem, wraz z dalszym etapem wykończeniowym będzie prościej, ale to chyba tak nie działa. Już wyobrażam sobie wyprawę do Ikei. A wybór łóżka do sypialni, to przecież jakaś kosmicznie trudna i bardzo odpowiedzialna rzecz! Nawet nie chcę o tym myśleć;) Zazdroszczę tym, którzy znają się na rzeczy, ale i tym, którym wydaje się, że się znają. Mnie nawet udawanie, że wiem czego chcę wychodzi słabo;)

 

z pozdrowieniami

Mama HraBianki:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider