W Cieniu Jupiterów Mielec
Image default
Sport

Wywiad z Tomaszem Mochockim

Tomasz Mochocki: „Mam już zamówienia na kolejne zegarki.” 

Tomasz Mochocki podczas meczu z Azotami Puławy odbierze zegarek marki „Balticus”, który jest nagrodą dla najlepszego gracza danego miesiąca w PGNiG Superliga. „Mocho” w grudniu nie miał sobie równych i z tej okazji postanowiliśmy zadać mu kilka pytań.

1. Podczas meczu z Azotami Puławy odbierzesz zegarek marki Balticus jako nagrodę dla najlepszego gracza grudnia w PGNiG Superliga. Podobno w drużynie masz już zamówienia na kolejne egzemplarze?
Tak! (śmiech). Muszę jeszcze dorobić się dwóch zegarków, ale nie wiem czy ich czasami nie kupię. Tak chyba będzie łatwiej (śmiech).

2. Co stoi za Twoją świetną formą w Grudniu?
No właśnie nie wiem, też chciałbym to wiedzieć, bo gdybym wiedział, to bym utrzymał tę formę cały czas (śmiech). Mecz z Azotami pokaże jednak, czy jest ona nadal, gdyż ostatni tydzień nie trenowałem ze względu na pewien uraz. Mam jednak nadzieję, że jeszcze pokażę iż w piłkę ręczną potrafię grać.

3. Przed sezonem miałeś również propozycje z innych klubów. Dlaczego wybrałeś własnie Mielec?
Gdy byłem tu osiem lat temu czułem się bardzo dobrze. Jeszcze z tamtych czasów znam przecież kilku chłopaków. Poza tym pochodząc z Kielc mam blisko do domu, jest fajna ekipa i trener mnie namówił, także jestem bardzo szczęśliwy, że tu wróciłem.

4. Gdy osiem lat temu odchodziłeś, to spodziewałeś się, że w przyszłości możesz ponownie założyć „Biało-Niebieską” koszulkę?
Gdzieś tam z tyłu głowy zawsze siedziało, aby tu wrócić. Tak jak mówiłem wcześniej, czułem się tu bardzo dobrze. Miło wspominam te trzy lata, i tak naprawdę to tutaj nauczyłem się grać w piłkę ręczną na najwyższym poziomie.

5. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziałeś, że w wieku 32. lat to powoli możesz myśleć o reprezentacji „oldbojów”. Mimo wszystko pokazałeś młodszym kolegom i nie tylko, że „można”. Krzysztof Lipka Cię zainspirował?
(Śmiech) Z bramkarzami to jest inna sprawa. Oni mogą grać nawet do 40-stki, albo i więcej na najwyższym poziomie. Mam jednak nadzieję, że jeszcze pogram kilka lat, i to tutaj w Mielcu!

6. Na parkietach Superligi występujesz już od wielu lat, lecz dopiero teraz zostałeś aż tak wyróżniony. Czy to był najlepszy miesiąc w twojej karierze?
Myślę, że tak, aczkolwiek miałem już kiedyś taką serię i to było również w Mielcu podczas mojego ostatniego sezonu tutaj, kiedy to zdarzało się rzucić nawet 13., czy też 12. bramek. Wtedy takich wyróżnień co prawda nie było, lecz mam nadzieję, że to nie moja ostatnia tego typu nagroda, i że na parkietach będę jeszcze występował przynajmniej tak długo jak Jerome Fernandez (śmiech).

7. Będąc praworęcznym zawodnikiem grasz na prawym rozegraniu. Jest to to spore utrudnienie, czy też pewien element zaskoczenia dla rywala?
Prawdę mówiąc ja już od juniora będąc w „SMS-ie” grałem z prawą ręką na prawym rozegraniu. Ustawił mnie tak trener Aleksander Stankiewicz i tak zostało. Grając przez tyle lat na tej pozycji chyba rzeczywiście czuję się lepiej na prawej stronie i myślę, że również może to być element zaskoczenia, gdyż atakując bramkę prawą ręką po prawej stronie boiska, obrońcy muszą się inaczej ustawiać, do czego mogą nie być przyzwyczajeni.

8. Jak podsumujesz pierwszą część sezonu w naszym wykonaniu?
Początek sezonu graliśmy falami. Można powiedzieć, że gorzej niż lepiej, gdyż kilka meczów powinniśmy wygrać, a niestety stało się inaczej. Trzeba jednak przyznać, że zabójczą mieliśmy końcówkę rundy odnosząc trzy zwycięstwa z rzędu. W drugiej części sezonu bardzo ciężko będzie powtórzyć ten wynik, gdyż „wypadł” Michał Wypych, nie wiadomo co z Rudolfem Cuziciem, a dodatkowo borykamy się z kilkoma innymi urazami przez co nasza kadra troszeczkę się ukróciła. Będziemy jednak robić wszystko, aby utrzymać jak najlepszą pozycję w tabeli, i tym samym wystąpić w play-offach.

9. Meczem z Azotami Puławy wznowimy ligowe rozgrywki, a już w niedzielę udamy się do bardzo dobrze znanego Ci Legionowa. Na co stać nas w tych obu spotkaniach?

Każdy doskonale wie jak silnym zespołem są Puławy, ale to nie znaczy, że mamy z nimi przegrać. Będziemy robić wszystko w tym celu, aby ten mecz wygrać, bo gramy przede wszystkim u siebie, i mam również nadzieję, że kibice nam pomogą.
Co do Legionowa, to również musimy myśleć o tych punktach, gdyż jest to rywal jak najbardziej w naszym zasięgu, i jesli chcemy myśleć o tym trzecim miejscu, to musimy odnieść tam zwycięstwo.

10. Jak ocenisz atmosferę w zespole, gdyż po naszych ostatnich publikacjach panuje opinia, że jest ona bardzo dobra, a Ty jesteś jednym z głównych winowajców. Filmik ze Szczecina można określić mianem „Mochocki show”!
Atmosfera jest super, czy to w szatni, czy na boisku. Zresztą nie ma co ukrywać, że wygrane mecze również budują atmosferę. Ja także staram się dołożyć coś od siebie, a co do filmiku ze Szczecina, to nie moja wina, że się wylała oliwa, że się wszystko rozwaliło i że musiałem wstać o 5:30 i nawet śniadania nie zjadłem (śmiech).

Chciałbym jeszcze pozdrowić kibiców. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Rozmawiał: Norbert Rzeszut

 

 

Zobacz też...

W Cieniu Jupiterów Mielec
Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości