Slider

,,Gdyby można było zacząć od nowa, zacząłbym od kultury” – te słowa przypisywano kiedyś jednemu z twórców idei wspólnoty europejskiej, Jeanowi Monnetowi.

I choć nigdy tych słów nie wypowiedział, trudno się z nimi nie zgodzić i wielu chętnie by się pod nimi podpisało. Ta myśl świetnie opisuje cel, jaki obrało sobie Muzeum Regionalne, organizując warsztaty ,,Barwa – czy to tylko farba?”

Przedszkolaki i uczniowie najmłodszych klas szkół podstawowych, czyli dzieci od 3 do 8 lat roku życia, mają możliwość rozpocząć swoją edukację kulturalną w klimatycznych pomieszczeniach Pałacyku Oborskich. Sam pobyt w starych wnętrzach, zupełnie innych niż codzienne otoczenie dzieci, sprzyja lepszemu poznawaniu i zapamiętywaniu.

Dzieci są zafascynowane starymi meblami, obrazami i bibelotami. – Zauważyłam, że największe wrażenie robią duże żyrandole z saloniku państwa Oborskich i schodki na antresolę, po których wszystkie chcą wchodzić – mówi Iwona Groele, historyczka sztuki, która od 6 lutego do 7 marca prowadziła warsztaty w siedzibie Muzeum Regionalnego.
Jak mówi Iwona Groele, dzieci dziwi liczba obrazów, a u niektóre portrety mieleckich mieszczan z początku wieku budzą lęk. Często określają siedzibę muzeum mianem zamku lub pałacu.
Punktem wyjścia warsztatów jest 5 obrazów autorstwa Aleksandry Sroczyńskiej, wśród których są też abstrakcje. Dzieci określają kolory na obrazach. Jest to okazja do wprowadzenia pojęć związanych z rozróżnianiem kolorów podstawowych i pochodnych, ciepłych i zimnych.

Dzieci wyliczają, jakie kolory należą do ich ulubionych i dowiadują się, że niebieski to najbardziej popularna barwa na świecie. Określa ją jako najładniejszą 40 procent ludzi. Na drugim miejscu znajduje się róż, który jako najbardziej deklaruje już tylko 14 procent społeczności świata. Najmniej lubianym kolorem okazuje się… biel.
Dzieci opowiadają także o obrazach. Ich sposób postrzegania płócien, zwłaszcza tych abstrakcyjnych, jest często zaskakujący.

 

– Muszę powiedzieć, że nieraz ich sposób określania tego, co widzą w płótnach abstrakcyjnych, był zadziwiająco świeży – z uznaniem mówi Iwona Groele.
Jest też czas na samodzielną pracę. Maluszki mają do dyspozycji kolorowanki, starsze dzieci dostają ambitniejsze zadania, np. mają stworzyć swoją wizję artysty.
Przy okazji prowadząca umiejętnie wypytuje dzieci, co wiedzą o muzeach, czy już kiedyś w nich były, jak należy się w nich zachowywać. W luźnej rozmowie dzieci dowiadują się, czym zajmuje się mieleckie muzeum, jakie zbiory posiada.
Warsztaty ,,Barwa – czy to tylko farba?” już za nami, ale zajęcia dla dzieci będą kontynuowane. Iwona Groele zapowiada, że kiedy tylko do Muzeum Regionalnego przyjedzie kolejna wystawa, tym razem archeologiczna, z całą pewnością ruszy kolejna tura warsztatów – przygotowana specjalnie pod tę ekspozycję.
W warsztatach ,,Barwa – czy to tylko farba?” wzięło udział 569 dzieci i 63 nauczycieli i opiekunów.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider