Slider

Jak większość Mielczan, spóźniłem się dzisiaj do pracy (a moje dzieci – do szkoły). Nie, nie! Wcale nie narzekam! Przeciwnie. Atmosfera na mieleckich ulicach była bardzo ekscytująca. Kiedyś musiałem lecieć aż do Nowego Jorku, żeby doświadczyć tego, co podano mi dzisiaj jak na tacy w okolicach Domu Kultury – serca i duszy naszego miasta.

Niekończące się sznury samochodów, wyrażający swoje podniecenie przeróżnymi gestami a chwilami nawet dźwiękiem klaksonu kierowcy – gdyby Leliwa zagrała jeszcze Błękitną Rapsodię to naprawdę zapomniałbym gdzie jestem. Świadkiem strzelaniny niestety nie byłem, aczkolwiek dreszcz wywołał ambulans na sygnale, który ze Skargi skręcił w Staffa, po czym zorientowawszy się, że korek sięga aż do Aury, szybko zahamował i sprawnie zawrócił.

No cóż, każdy chory mieszkaniec naszego miasta powinien wiedzieć, że raz na rok możemy sobie pozwolić na brak dostępu do pogotowia ratunkowego. W Nowym Jorku też z pewnością ambulanse nie docierają na czas i nikt z tego powodu afery nie robi!

Po zgrabnym zatoczeniu koła wielkości kilku osiedli wylądowaliśmy wreszcie przy nowej podstawówce naszych dzielnych synków i tam się pożegnaliśmy. Dla mojej (urodzonej za Oceanem) żony, doświadczenia nowojorskie jeszcze się jednak nie zakończyły.

Parę minut później zadzwoniła do mnie, by opowiedzieć, że spotkała przy stadionie sympatycznego fellow-Amerykanina (nie zmyślam – z Nowego Jorku!), który niedawno przeprowadził się do Mielca, by kopać w piłkę (co sprawiło, że nie wyglądał na miejscowego, tego nie wiem). Small world – jak mawiają Jankesi.

Dla mnie jednak był to już koniec amerykańskich wrażeń. Postanowiłem z ciekawości przejść się na plac AK, żeby się przekonać, że faktycznie całkowite wstrzymanie ruchu na głównej części ul. Niepodległości miało jakiś sens. Szybko jednak spadłem z obłoków na nasz mało jeszcze zachodni świat. Zobaczyłem, że – owszem, instalowana jest na dzisiejszy koncert scena, ale jej krawędź nie wychodzi poza chodnik. Na ulicy stała ciężarówka z napisem „Technika Estradowa”. Podszedłem bliżej. Znajdowało się w niej trzech młodych mężczyzn, którzy nie wyglądali na specjalnie zapracowanych.

 

20160902-IMG_20160902_082655

W tym momencie powstrzymam się od dalszych opisów, szczególnie moich prawdziwych emocji, żeby przejść do sedna sprawy, do wniosków. Zanim pojawią się tu komentarze oskarżające mnie o brak wsparcia dla mieleckiej kultury, spieszę się z wyjaśnieniem. Otóż nie, dzisiejszego powiewu Ameryką nie zawdzięczamy Edycie Górniak (na to z pewnością przyjdzie czas już o godzinie 20:30 – wstęp wolny!). Z nowojorskimi korkami nie ma też nic wspólnego „XIX Międzynarodowy Festiwal Muzyczny”. Nie powinniśmy też dziękować trzem panom z ciężarówki.

Otóż można mieć w Mielcu koncerty, nawet całonocny w centrum miasta, a jednocześnie nie wstrzymywać ruchu drogowego o ósmej rano. Wiem to na pewno, bo sam na własne oczy widziałem jeszcze przed pół do dziewiątej, że podczas gdy w okolicy odbywał się drogowy Dziki Zachód, przy Domu Kultury było pusto, cicho i nic, absolutnie nic się nie działo.

A więc, gdyby barierki powstrzymujące kierowców od wjazdu na al. Niepodległości zostały, powiedzmy o 7:40 usunięte (czterech gości mogłoby usunąć te 8 barierek w ciągu jednej minuty) – tak na pół godziny, a samochód techniczny odjechałby na bok, połowa miasta nie spóźniłaby się dzisiaj do pracy. Trzech panów mogłoby w tym czasie albo zrobić sobie przerwę śniadaniową, albo wkręcać śrubki od strony przeciwnej od ulicy.

Komu więc zawdzięczamy dzisiejsze poranne emocje? Przez kogo nasze zwykle spokojne społeczeństwo rozpukało się dzisiaj po czołach krzycząc na żonę bliźniego swego: „Gdzie się wpychasz, idiotko!”? Decyzja którego urzędnika państwowego o zamknięciu Niepodległości „w pierdu, ludziska jakoś sobie dojadą, w końcu robimy to każdego roku”, zatrzymały ambulans na rogu Skargi i Staffa?

 

20160902-IMG_20160902_082243

Gdybyśmy mieszkali w Nowym Jorku to wystarczyłaby jedna sprawa sądowa wniesiona przez rodzinę ofiary utkniętego w korkach ambulansu, żeby problem już się nigdy nie powtórzył (podkreślam jeszcze raz – koncerty odbywałyby się jak dawniej – tylko ulice otwierane by były w godzinach szczytu!). Nie myślcie, że Ameryka jest dla mnie jakimś ideałem. Po prostu od dziesięcioleci nie mają oni problemów, które dla nas wydają się czymś niemożliwym do rozwiązania.

 

Ideałem dla mnie byłaby sytuacja, w której po udowodnieniu sądowi, że Edyta Górniak zaśpiewałaby dzisiaj nawet gdyby ruchu w godzinach 7:40-8:10 nie wstrzymano, zgłosiłby się każdy Mielczanin, który w mały czy duży sposób został poszkodowany przez dzisiejsze korki i otrzymał odszkodowanie – uwaga! – nie od miasta (jaki sens ma płacenie przez podatnika odszkodowania sobie samemu?!), ale od winnego urzędnika. Tak – z jego własnej kieszeni.

Broń Boże nie mam nic do urzędników! Ale sami sobie wyobraźcie: „45 pracowników naszej firmy spóźniło się dzisiaj do pracy, co kosztowało nas 15,000 złotych.” „Proszę przedłożyć wyliczenia” – odpowiada sędzia i woła następnego. „Mnie szef zwolnił z powodu spóźnienia. Pracę znalazłam dopiero 3 miesiące później, ale mniej płatną.

Kosztuje mnie to więc 1000 złotych miesięcznie.” „Następny.” „A mnie jakiś kierowca nazwał idiotką i bardzo się z tego powodu zestresowałam. Musiałam więc wyjechać do sanatorium.” I tak dalej. Wiem, wiem, urzędnicy to też ludzie, ale wyobrażacie sobie jego minę?

Jeśli to Was nie kręci to wyobraźcie sobie miasto z równymi chodnikami i w którym śmieciarki mają bezwzględny zakaz zbierania śmieci w godzinach szczytu. Albo Urząd Skarbowy, którego pracownicy nigdy, ale to nigdy nie popełnią błędu w najmniejszym stopniu narażającego firmę czy prywatnego podatnika na straty.

Albo szpital w którym nikt nigdy nie usłyszy wyroku śmierci (tak, „mamy wolne miejsce za 7 miesięcy” może się okazać wyrokiem śmierci). To nie muszą być marzenia! (No i proszę – pozytywnie było!)

Greg Pawlik – facetzmielca.org

 

20160902-IMG_20160902_082436

 

20160902-IMG_20160902_082549 20160902-IMG_20160902_082632

 

2 Komentarze o: Facet z Mielca w Nowym Jorku ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider