Slider

Felietoniści

Człowiek w starszym wieku niemal odruchowo zaczyna myśleć o sprawach ostatecznych. Zależnie od wiedzy, jaką dysponuje i zależnie od swojego stosunku do religii i Boga, jego rozważania mogą być ciekawsze lub mniej dla otoczenia. Ważnym jest jednak, by dla niego samego były istotne i utwierdzające w marszu na wybranej drodze.

Rozstałem się z fizyką na etapie kwantowym, gdy za podstawowe cząstki uznawano elektron, proton, neutron i podobne. Gdy się jej uczyłem, w latach 70 tych, zaczęła się kształtować teoria modelu standardowego cząstek elementarnych, a nieco później teoria strun.


– Do pilotażowego programu „Mieszkanie Plus” zakwalifikowało się 70 miast. Z tego, co się orientuję, Mielca w tym gronie nie ma – zdradza Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta.

MIELEC. Nie będzie realizacji programu, z którym wiązano tak wielkie nadzieje. Wszystko wskazuje, że – przynajmniej w najbliższych latach – w Mielcu nie będzie „Mieszkania Plus”. Bloki w ramach tego rządowego mechanizmu, z którym nad Wisłoką wiązano tak wielkie nadzieje, miały powstać na działce położonej w rejonie ul. Powstańców Warszawy i ul. Witosa.


Powiem wprost – spodobał mi się pomysł pana Kamińskiego, radnego powiatowego PiS, by okoliczne gminy dołożyły się do kosztów utrzymania mieleckiego szpitala.

Pomysł w pierwszej chwili dla wielu może szokujący i zupełnie niestandardowy – kiedy patrzeć na stronę prawną funkcjonowania służby zdrowia w Polsce – nabiera innego wymiaru, jak go w szczegółach rozważyć.


Nie do końca wiem, czy zaliczamy się – my, Polacy – do grona zwycięzców w II wojnie światowej. To znaczy do niedawna wiedziałem, że zwyciężyliśmy Niemców, w czym utwierdzał mnie Hans Kloss i Janek Kos, razem z mocną propaganda państwową i nauką z lekcji historii płynącą, ale od dzisiaj nie mam tej pewności.
Może nawet nie od dzisiaj, ale od jakiegoś czasu.
A to „dzisiaj” to czas 72 rocznicy zwycięstwa nad niemieckim faszyzmem – jak dawniej mówiono – i zatknięcia także polskiego sztandaru na Bramie Brandenburskiej. Rocznice te – nieważne, czy uważamy, że winny przypadać na 8 czy na 9 maja – do tej pory były obchodzone dość uroczyście, a przynajmniej tak, by zaznaczyć ich obecność w życiu Polaków.


Wciąż walczymy o Polskę. Uparci jak… Polacy. Na różnych frontach. Dziś na szczęście nie bitewnych, ale ideologicznych. Właśnie nowy front walki otworzył prezydent Duda, zapowiadając referendum w sprawie zmiany Konstytucji.

Dziwne referendum. Także biskupi włączyli się do dyskusji o Polsce w liście pasterskim poświęconym patriotyzmowi. No i opozycja pod wodzą Schetyny zebrała się w Warszawie na wielkim marszu/wiecu w obronie czegoś tam. Najpewniej swoich przywilejów, które utraciła. Wierzy, że chwilowo.


Imć Onufry Z. na wody „Solińskiego Morza”.  

W czwartek 27 kwietnia wachta w składzie Tomek, Marcin, Dawid pojechała na  Solinę. Wojtek zorganizował transport i „odpowiednie” smarowanie dla obsługi slipu. Pomimo zapowiadanego deszczu chłodu i śniegu –wachta kwatermistrzowska pojechała  w Bieszczady. Operacja zaczęła się  w pochmurny poranek kiedy to na platformę transportową załadowano jacht Sasanka 650 Mazurek.


Należy przestrzegać prawa. Także głupiego. Albo nieżyciowego. Prawo to prawo. Głupie prawo, ale prawo. Nurtuje mnie jednak pytanie, kto tworzy głupie prawo. Czy głupie prawo tworzą mądrzy ludzie?

Znak drogowy stojący przy drodze, to także jakiś element prawa. Ktoś, kto ma prawo tworzenia prawa, czyli w tym przypadku ustawienia znaku drogowego, decyduje tak, a nie inaczej, o tegoż znaku ustawieniu. A my obywatele mamy tego prawa przestrzegać.

Najczęściej tak jest, albo powinno tak być, że prawo tworzy się w interesie obywateli. Raz każdego z osobna, drugim razem o jednostce się zapomina, a ustanawia się prawo w interesie zbiorowości. Wychodząc ze słusznego – chyba – założenia, że to co dobre dla społeczności, w końcowym efekcie okaże się też dobre dla jednostki.


 We wrześniu wchodzi w życie ustawa likwidująca gimnazja. Jednak nie chcę tutaj dyskutować o sensie tej zmiany (lub jego braku). W części budynków, w których dotychczas mieściły się gimnazja, powstaną szkoły podstawowe.

Każda szanująca się szkoła powinna mieć patrona – osobę lub grupę osób, która będzie niejako „czuwać” nad placówką i która będzie stawiana uczniom za wzór do naśladowania. Nad mieleckimi szkołami „czuwają” m.in. Wojsko Polskie, Tadeusz Kościuszko czy Mikołaj Kopernik. W związku z powstaniem w Mielcu nowych podstawówek warto zastanowić się, kto zasługuje na patronowanie placówkom.


Nadchodzą Święta Wielkanocne. Najważniejsze święta naszej chrześcijańskiej cywilizacji. Bardzo wielu już o tym zapomniało. Dlatego modnym staje się spędzanie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego poza domem.

Oczywiście w dobrym hotelu. Oczywiście z babcią i dziadkiem. A nawet jakąś atrapą zajączka na stole. Nie baranka, bo ten źle się kojarzy. Niektórzy to propagują, inni są z takiego spędzania czasu dumni. Cóż, nie wszyscy są wierzący. Ale nie trzeba być wierzącym, by kultywować tradycję.


 Podkarpacie to województwo spokojne jak bieszczadzkie jezioro w pogodny, wiosenny dzień. Chyba, że ktoś na warszawskiej Wiejskiej wyciągnie długi patyk i zacznie nam ten spokój mącić nowymi ustawami i reformami.

Dla rodziców dzieci uczęszczających do podstawówki ostatnie parę tygodni było okresem stresu i trudnych decyzji. Zaczęło się chyba od tego, że ktoś puścił farbę o braku obowiązku uczęszczania przez dzieci na konkretne, zrejonizowane szkolne koszary.


Najpierw były plotki, później informacje urzędowe o zgodzie na przejęcie A&K przez Bać-Pol. W lutym 2017 stało się faktem iż znane i lubiane przez mielczan markety zostały przyłączone do franczyzy SPAR. Popularne A&K już nigdy nie będzie takie samo.

Sieć mieleckich sklepów była bardzo uznanym miejscem, nie tylko wśród mieszkańców miasta i okolicznych wiosek, ale również przedsiębiorców. Wielu ludzi ‚w ciemno’ odwiedzało obiekty handlowe ze znanym od wielu lat logiem. Zakupy w A&K zawsze były gwarancją dobrej ceny i jakości. Priorytetem właścicieli było bowiem stworzenie sklepu przyjaznego ludziom.


Kilka miesięcy temu zamieszkało w Mielcu dwóch młodych amerykanów.

Sam ten fakt brzmi niewiarygodnie, bo jak wiadomo wędrówki ludów odbywają się raczej w kierunku przeciwnym (nie bez powodu włodarze naszego miasta umieszczali niegdyś tablice pożegnalne „Tu rozwijają się skrzydła” na trasach wylotowych). Każdej regule towarzyszą jednak wyjątki.



Slider
Slider
Slider