W Cieniu Jupiterów Mielec
Paliwa Mielec Zbiorniki
Paliwa Mielec Zbiorniki
Paliwa Mielec
fratelli
Paliwa Mielec
Image default
Felietony Informacje

Argentyńska przygoda [FELIETON]

W marcu 2020 roku poleciałem do Buenos Aires, stolicy Argentyny celem spotkania z tamtejszą polonią, kombatantami z Armii Andersa, oo. Bernardynami z Martin Coronado, którzy opiekują się unikatowymi zbiorami polonijnymi; celem napisania książki o osadnictwie galicyjskim z regionu dębicko-mieleckiego w Buenos Aires oraz Misiones.

Zamierzałem poruszyć tematy potrzeby pielęgnowania polskości za oceanem,

wpływu teologii wyzwolenia na południowoamerykańskie społeczeństwo, fenomenie polskiego papieża na kontynencie amerykańskim. Zamierzałem także spotkać się z mieszkającymi w Polsce potomkami pierwszych osadników ze wschodniej Małopolski w Argentynie.

Skąd ten pomysł?

 Po studiach magisterskich, po powrocie z wielkiego świata w rodzinne strony; zainteresowałem się kulturą lokalną. Zaciekawił mnie aspekt początków emigracji galicyjskiej w różne zakątki naszego globu – szczególnie na kontynent amerykański oraz do Oceanii. Przypadkowa lektura prof. Ryszarda Stemplowskiego o osadnictwie galicyjskim- 14 rodzinach ze wschodniej Małopolski, które jako pierwsze na statku z Hamburga wyemigrowały z nadwiślańskiego kraju za wielką wodę.

Zawarte w niej także szczątkowe informacje, będące jeszcze świeżym do badań naukowych tematem; dotyczące sprawy emigracji galicyjskich osadników z Argentyny do Ameryki Północnej skłoniły mnie do odwiedzenia Instytutu Naukowego w kanadyjskim Toronto. Spędziłem 2 tygodnie w Multicultural History Society of Ontario na przedmieściach Toronto i odkryłem, że z dawnej Galicji kilku pojedynczych osadników z Argentyny osiadło w Kanadzie. Pochodzili oni ze Stobiernej k.Dębicy oraz Rzeszowa. Dotarłem do dwóch takich rodzin w stolicy Ontario. Tymczasem zaczęły pojawiać się niepokojące informacje o pojedynczych w Ameryce Północnej zakażeniach nieznanym wtedy wirusem z chińskiego Wuhan. Przede mną marcowa wyprawa do Argentyny. Na krótko przed wylotem do stolicy tanga, docierały do mnie niepokojące informacje o możliwej pandemii. Ale zaryzykowałem. W 5 dniu pobytu w Buenos Aires dociera do mnie email z Ambasady Polskiej tamże z informacją o całkowitym zawieszeniu lotów do Europy, na co najmniej 60 dni. Wykupiłem ostatni możliwy lot do Europy przez Nowy Jork do Paryża, którego cena była kosmiczna.

Tymczasem na największym lotnisku Ameryki Południowej usłyszałem od przedstawicielki UNITED:

Proszę bilet!. Brak wizy do USA., Ale dlaczego wiza??? – Pytam nieśmiało. Tranzytowa! Międzylądowanie na lotnisku Kennedy’ego w Nowym Jorku. Docelowo paryski Charles de Gaulle. „Szybko” uzyskałem wizę. Proszę paszport. Ale…Cambiooo, cambio. Jaka zmiana, myślę sobie? Zmieniły się przepisy i nie polecę do Europy. Osoby przebywające poza USA mniej niż 2 tygodnie nie polecą, chcące lecieć przez USA do Europy; – słyszę. Holender… Dzwoni Rektor Polskiego Ośrodka Katolickiego w Buenos Aires z informacją, że w każdej chwili może wesprzeć finansowo i….Tymczasowo! Można u oo. bernardynów przenocować. Dzwonię po taxi. Niech Pan poczeka – krzyczy nastolatka z UNITED. Biegnie gdzieś pospiesznie. Proszę bilet. Szerokiej drogi! Ale… Nie poleci Pan! Wiza….Nieważna. Holender…

2 godziny do odlotu. Ostatni lot do USA i do Europy. CO robić??? Miłego pobytu w Argentynie – słyszę. No super. Na 30 Dni zawieszone loty. A w praktyce… Pół roku z hakiem. Alles klar! Idę do Taksówki. Kasy prawie brak. Dzwonię do Polskiej Ambasady w Buenos Aires. Przybiega mademoiselle. Przebukujemy Panu lot. Iberia! słyszę po 2,5 godziny czekania pośród chmary ludzi czy to płaczących, czy padających ze zmęczenia. Niektórym odwołano loty. Ma Pan 15 minut by dostać się do samolotu. Lotnisko Ezeiza w Buenos Aires wielkie jak to Charles de Gaulle’a w Paryżu. Bądź większe…. Pół kilometra istnień ludzkich w nadziei na szczęśliwy powrót do swoich krajów… Przedzieram się przez tłum. Stój! Krzyczy jakaś kobieta. Mało mnie to… 5 minut do odlotu a tu jeszcze 40 osób przed tobą do kontroli paszportowej. Super! I co teraz? Tylko 5 minut. Ostatni lot. Ostatni! Czerwień na twarzy. Ciśnienie 200. Nieważny paszport! No jak?? Brak stempla. Jak to? A jest. …. Sorry. Pół minuty do odlotu. trójka. Gate 3. Padam ze zmęczenia na jakąś turystkę. Zaraz będę się pocić krwawym potem – myślę sobie. Dzwoni ambasada. Jak sytuacja? Opóźnienie 1,5 godziny. Przebijam się przez tłum zapłakanych, zmęczonych, telefonujących jedna przez drugą podróżnych.

Piętnasty raz dzwoni Ambasada z Buenos Aires. Słucham?? Załatwiliśmy Panu lot do Europy. Były OSTATNIE WOLNE 2 MIEJSCA 15 minut przed odlotem. Ktoś nie dotarł – a może i dotarł na lot. Mało ważne. Dzwoni Warszawa. 5 rano w stolicy naszej. I jak? Lecę! Otwierają bramki. Tobie nogi się przerwacają. A tu jeszcze 13 godzin lotu do Madrytu. Iberia. A 350. Samolot rejsowy Hiszpańskiej Seleccina Espanyol de Futbol. La Roja. …

Mało miejsca na bagaż podręczny. Nie ważne. lecimy. Obok mnie jakaś baskijka. Była w Australii. Szybka wymiana korespondencji. Emaile. Whatsapp. Idziesz spać a tu jakaś Niemka podpatrzywszy jak piszę na Whatsappie coś do znajomej, zdejmuje z nóg buty i kładzie swoje cudowne śmierdzące nóżki na moim oparciu…. Przekąska. Hiszpanka daje mnie swoją porcję. Uff… Wino argentyńskie w bonusie. Co za rozkosz. Rozmawiamy z Iberyjką argentyńskiego pochodzenia. Chyba się zakochałem…. Rozmów nie ma końca. 13 godzin lotu. Madryt Barajas….

Cdn.

Michał Gawle

El obelisco – obelisk w Buenos Aires

e-leclerc-mielec
Navi

POWIĄZANE POSTY

Medialna afera dosięgła nasz portal

Wiadomości Mielec

Jezioro łabędzie na scenie SCK [FOTO]

Wiadomości Mielec

Młodzi nieprzeciętni – zdolni uczniowie mieleckich szkół

Wiadomości Mielec

Napisz komentarz

Wydarzenia, Wiadomości - Informacje Mielec | Dentysta Mielec Stomatolog | Hurt paliw płynnych z dostawą do firm, zbiorniki na paliwa