Slider

Efekty nowatorskiego projektu „Pszczoła w mieście” mogliśmy zobaczyć 28 lipca 2017 roku podczas Miejskiego Miodobrania. Stowarzyszenie Apicultura, które jest inicjatorem utworzenia pasiek na dachach: Samorządowego Centrum Kultury i Urzędu Miejskiego przy ulicy Żeromskiego, po niespełna miesiącu ich funkcjonowania zaprosiło mielczan na pierwszą degustację miodu.

– Stowarzyszenie powstało, aby mieszkańcom Mielca i nie tylko, pokazać nasze doświadczenie, naszą edukację, nasz trud. Chcemy uczyć innych, jak pszczoły mogą mieszkać w mieście. One wróciły do miasta – dawniej tu mieszkały i po 100-200 latach wróciły do Mielca. Bardzo się z tego cieszymy i dziękujemy władzom miasta, że zgodziły się na postawienie tych pasiek – mówił do zebranych gości Łukasz Michałowski, prezes Stowarzyszenia.

Natomiast Jan Myśliwiec, zastępca prezydenta miasta, zaznaczał, że Mielec może być przykładem dla innych miast, gdzie urbanizacja współpracuje z ekologią. – Cieszę się, że wspólnie ze stowarzyszeniem możemy podjąć się inicjatywy, która zmierza do tego, żeby rzeczywiście te małe zwierzęta, bardzo pracowite pszczoły, wróciły na nasz teren, żeby mogły stanowić uzupełnienie tego ekosystemu, który stanowimy jako mieszkańcy Mielca – powiedział prezydent Myśliwiec.

– Kiedyś tutaj pszczoły dominowały, teraz dominuje zabudowa, w jakiś sposób zabieramy te tereny. Jednak okazuje się, że można żyć wspólnie, wspaniale się uzupełniając. Myślę, że ta wspólna inicjatywa pozwoli na to, żebyśmy stanowili taki dobry przykład, rekomendację dla innych miast, które również podejmą się tego projektu. Stowarzyszenie Apicultura to nowa grupa, która już aktywnie działa na terenie Mielca i okolic. Stowarzyszenie założone zostało trzy miesiące temu. To grupa ludzi, pszczelarzy zawodowych, którzy w większości są absolwentami jedynego w Europie technikum pszczelarstwa w Pszczelej Woli.

Ule na budynkach w centrum miasta można spotkać nie tylko w Nowym Jorku, Londynie czy Sztokholmie, ale także w centrach wielu miast w Polsce, gdzie idea miejskiego pszczelarstwa staje się coraz popularniejsza. W Warszawie postawiono około 500 uli. Jak się okazuje pszczoły świetnie sobie radzą w nietypowych dla nich warunkach, nie są agresywne i w żaden sposób nie są uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego hodowla pszczół w miastach ma coraz większe grono zwolenników. To nie tylko proekologiczna moda, ale przede wszystkim działania na rzecz ochrony przyrody i edukacji pszczelarskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Slider
Slider
Slider