18 lipca 2019 (czwartek) - 13:46
Czy Kronospan Mielec zaniżał wielkość emisji zanieczyszczeń powietrza? Jest odpowiedź firmy
Czy Kronospan Mielec zaniżał wielkość emisji zanieczyszczeń powietrza? Jest odpowiedź firmy
Czy Kronospan Mielec zaniżał wielkość emisji zanieczyszczeń powietrza? Jest odpowiedź firmy
Przestępstwa, skandale, i afery

Czy Kronospan Mielec zaniżał wielkość emisji zanieczyszczeń powietrza? Jest odpowiedź firmy

Prezentujemy w całości publikację, jaka się ostatnio ukazała na stronach Stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna i odpowiedz, jaką otrzymaliśmy w tej sprawie firmy Kronospan.

CZY KRONOSPAN MIELEC ZANIŻAŁ WIELKOŚĆ EMISJI ZANIECZYSZCZEŃ DO POWIETRZA ?


STOWARZYSZENIE „SPECJALNA STREFA EKOLOGICZNA”
·ŚRODA, 23 STYCZNIA 2019

Do takich wniosków doszli urzędnicy z departamentu Ochrony Środowiska przy Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie, dokonując ponownej analizy składanych co roku przez spółkę Kronospan Mielec raportów wielkości emisji i porównując je z pomiarami samokontrolnymi zakładu. Pierwsze nieprawidłowości dostrzeżono podczas ważnej dla Mielca kontroli w kwietniu 2018 roku, tuż po największym proteście mieszkańców w marcu 2018 roku. To była ważna i wyjątkowa kontrola przeprowadzona przez PWIOŚ, który tym razem został wsparty konsultacjami prawniczymi. W trakcie kontroli, która trwała niemal miesiąc, ujawniono wiele nieprawidłowości i naruszeń związanych z przekazywanymi raportami pomiarów samokontrolnych.

Analizie poddano zestawienia emisji zanieczyszczeń za lata 2016 i 2017 wraz z raportami laboratorium. Kontrolerzy ujawnili, że spółka mogła błędnie wyliczać średnie wielkości emisji pyłów i gazów. I tak dla przykładu: średnia emisja tlenku węgla na podstawie raportów zakładowych z 2017 wynosiła 130,665 kg/h, a z pomiarów kontrolnych WIOŚ wyniosła średnio ok 242 kg/h. Podobne rozbieżności dotyczyły także temperatury i przepływów gazów. WIOŚ wykazał także sytuacje odwrotne z których wynikało, że zakład przyjmuje wyższe wartości od tych, które wylicza inspektorat co stanowiło późniejszy przyczynek do głębszej i bardziej eksperckiej analizy dokumentów archiwalnych.

Co wykazała kontrola WIOŚ ?

Jednym z kluczowych naruszeń, które obecnie argumentuje Marszałek jako istotne w sprawie, był brak podawania stopnia obciążenia instalacji podczas realizowanych pomiarów samokontrolnych przez zakład. Informowaliśmy o tym niejednokrotnie mieszkańców, a także samego Prezydenta (czyt. grafika 1), który później argumentował, że powyższe naruszenie było mało istotne – (czyt. grafika 2). Dowodziliśmy, że naruszenie jest powielane w badaniach na zlecenie Urzędu Miasta przez firmę WESSLING. Obecnie, współpraca została zerwana.

Dziś natomiast, powyższe naruszenia stanowią kluczową podstawę dla Marszałka w uzasadnieniu, że zakład nie podawał realnych i rzetelnie wyliczonych wartości emisji. Uzasadnił m.in, że brak podawania obciążenia pracy instalacji w trakcie realizowanych pomiarów czyni tą metodę niewairygodną. Obecne wyjaśnienia spółki nie są przyjmowane jako dowód w sprawie.

Nowe decyzje Marszałka !

Opisana na wstępie kontrola i jej wyniki stały się podstawą do ponownej weryfikacji archiwalnych raportów, które zakład przedkładał do tutejszego organu, na podstawie których ustalano opłaty za emisję – niejednokrotnie bardzo wysokie. Po analizie dokumentów z udziałem biegłych ustalono, że raporty przedkładane przez zakład w latach 2012, 2014, 2015, 2016 i 2017 zawierają nieścisłości. Marszałek wydał w ubiegłym roku kilka decyzji z obszernym materiałem dowodowym i wykazem, że średnie wielkości emisji zanieczyszczeń były radykalnie zaniżane, czasem przeszło dwukrotnie i więcej.

Często bywało tak, że zaniżane wartości dotyczyły emitorów, które nigdy nie były kontrolowane przez WIOŚ, o których mieszkańcy nie mieli świadomości ich istnienia, a które to emitory wyliczamy i alarmujemy jako kluczowe źródła w sumowaniu całościowej emisji. Bywały też emitory dla których w ogóle nie realizowano pomiarów, bo nie istniał taki obowiązek, dlatego średnie wartości na tych emitorach zakład ustał na podstawie dopuszczalnych wartości ujętych w pozwoleniu.

Co zawierają nowe decyzje Marszałka ?

Marszałek ujawnia m.in, że w drugim półroczu 2012 roku spółka dzieliła wartości emisji uzyskane z własnych pomiarów przez dwa, co w ocenie organu stanowi nieprawidłowość. Dotyczy to m.in. emitorów chemicznych, które już znamy jako E-23 i E-23a, E-13, E-13a i E-101 oraz wielu innych, które emitowały m.in. formaldehyd. Marszałek wymierzył podmiotowi w maju 2018 roku dodatkową opłatę w wysokości 148 745,00 zł.

W roku 2013 spółka wyliczała średnie wartości, które jak się okazało, znacznie odbiegały od przedkładanych raportów samokontrolnych. Dla niektórych emitorów wielkości emisji pyłów były zaniżane przeszło dwukrotnie. Odnotowano także zaniżenie trzykrotne dla takiego niewinnego emitora jak E- 1 i E-102. Marszałek wymierzył podmiotowi w lutym 2018 roku dodatkową opłatę w wysokości 255 905,00 zł.

Zaniżenia wartości emisji wykazano także za 2015 rok. I tak dla przykładu: dla emitora E-5 spółka obliczyła średnią wartość arytmetyczną ok 0,52 kg/h, a organ wyliczył, że powinna wynosić 1,04 kg/h. Dla tlenku węgla wykazano zaniżoną wartość z 188,71 kg/h na 102,59 kg/h. Podobne zaniżenia dotyczyły dwutlenku azotu i amoniaku. Tu także przewijają się chemiczne emitory takie jak E-5, E-13 i E-23 i E-32a na których zaniżano wartości emisji gazów, a w szczególności formaldehydu.

Marszałek wymierzył spółce w czerwcu 2018 roku dodatkową opłatę w wysokości 857 486,00 zł. Co najciekawsze, urzędnicy dostrzegli po kilku latach, że zakład w 2015 roku wprowadzał zanieczyszczenia bez pozwolenia zintegrowanego przez ok 2 miesiące, dlatego ustalono, że za ten okres opłatę należy podwoić zgodnie z przepisami.Analogiczne naruszenia co w latach poprzednich wykazano za 2017 rok.

Zaniżane wartości dotyczą gazów i pyłów na emitorach, które przez wiele lat były enigmą dla mieszkańców, a przez WIOŚ pomijane. Marszałek wymierzył spółce w czerwcu 2018 roku dodatkową opłatę w wysokości 120 282,00 zł. Do każdej kwoty spółka winna naliczyć odsetki.

Co zawiodło ?

Wedle naszej indywidualnej oceny zabrakło weryfikacji pomiędzy dokumentami, które spółka składała do Marszałka w odstępach czasowych – pomiędzy wynikami pomiarów samokontrolnych, a raportami rocznych emisji. Można by wysnuć teorię, że roczne raporty na podstawie których ustalano opłaty za wprowadzanie gazów i pyłów do atmosfery były przyjmowane na tzw. zaufanie “jako wiarygodne i rzetelne”.

Dziś się okazuje, że to niefortunne zaufanie urzędników trwało co najmniej od 2012 roku. Co było wcześniej gdy zakład funkcjonował na zasadach ustalonych na kilku kartkach od Wojewody ? Co z instalacją i emitorami, które nadal funkcjonują na pozwoleniach z zamierzchłych czasów ?

Jakie jest stanowisko Kronospan’u ?

Obecnie spółka odwołała się od wszystkich decyzji i wymierzonych opłat przez Marszałka do Samorządowego Kolegium Odwoławczego SKO.

Informacja od firmy Kronospan w tej sprawie

Odnosząc się do pytań nawiązujących do  publikacji, która ukazała się w mediach społecznościowych oraz lokalnych  na temat decyzji Urzędu Marszałkowskiego dotyczących Kronospan Mielec,  informujemy :

– Kolejny raz mamy do czynienia z  nadinterpretacją wyciągniętych z kontekstu fragmentów decyzji, przez osoby  nie mające  merytorycznej wiedzy na poziomie pozwalającym  na właściwe  analizowanie cytowanych dokumentów. Na szczególną uwagę zasługuje fragment opracowania,  w którym wskaźnik emisji jest  błędnie utożsamiany z emisją, a który  celowo wprowadza odbiorców w błąd.

– Wskaźnik emisji,  to oparty na wynikach realnych  pomiarów algorytm wyliczenia opłaty za korzystanie ze środowiska. Podkreślamy jeszcze raz: wskaźnik emisji to nie to samo co emisja.

– Ustawodawca, w Prawie o ochronie środowiska, sposób i wyliczenie opłaty za korzystanie ze środowiska nakłada na korzystającego ze środowiska – w tym przypadku Kronospan. Cytując za ustawodawcą: „ Art. 284. 1. Podmiot korzystający ze środowiska ustala we własnym zakresie wysokość należnej opłaty i wnosi ją na rachunek właściwego urzędu marszałkowskiego.” Do jego wyliczenia, najprościej rzecz ujmując, służy algorytm.

Podążając za ustawą, Kronospan w przeszłości ustalił z Urzędem Marszałkowskim  sposób obliczania opłat za korzystanie ze środowiska. Algorytm,  na którym oparte były wyliczenia wysokości opłat, nie był dotąd kwestionowany przez Urzędy,  które były adresatem raportów. Poprawność w obliczaniu opłat jest każdorazowo weryfikowana przez urzędników w momencie przyjmowania wpłaty.  Zmiana w interpretacji tych wyliczeń, zawarta w decyzji Urzędu Marszałkowskiego  jest obecnie  podstawą naszego odwołania.

– Decyzję Marszałka, która jest obecnie obiektem analizy toczącej się za pośrednictwem mediów społecznościowych, otrzymaliśmy od Urzędu Marszałkowskiego w lutym 2018 roku. Wszystkie nasze zastrzeżenia dotyczące decyzji oraz rozbieżności w interpretacji przepisów, zawarliśmy w  odwołaniu od decyzji Urzędu Marszałkowskiego, które jest procedowane.

 – Rzeczywiste oddziaływanie zakładu na środowisko odzwierciedlają wyniki pomiarów emisji, które wykonuje akredytowane laboratorium, choć pomiary te nazywane są samokontrolnymi. W pracę laboratorium oraz raporty z badań  zakład nigdy nie ingerował i nie ingeruje. Wszystkie raporty, zgodnie z prawem, były i są przekazywane do odpowiednich instytucji państwowych m.in. Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Składane raporty oraz wyliczenia poziomów opłat z nich wynikające, nigdy nie były kwestionowane przez żaden z urzędów.

– We wszystkich naszych raportach dotyczących pomiarów emisji, podawane było obciążenie instalacji w momencie wykonywania pomiaru.

– Opłaty za korzystanie ze środowiska wnosi się za rzeczywiste emisje potwierdzane prowadzonymi badaniami, a nie limity przyznane w Pozwoleniu Zintegrowanym.

– Inwestycja w zainstalowany przez Kronospan Mielec w 2018 roku  system UTWS,  zmniejszyła o kilkadziesiąt procent oddziaływanie zakładu na  środowisko,  w związku z czym opłaty będą naliczane od nowych niższych poziomów emisji.

Mamy do czynienia z kolejną nadinterpretacją faktów, które wprowadzają w błąd odbiorców informacji rozpowszechnianych w mediach . Wielokrotnie zapraszaliśmy do odwiedzenia zakładu przedstawicieli „Strony Społecznej” oraz Stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna, wierząc , że będzie to szansa do merytorycznej rozmowy, odpowiedzi na pytania dotyczące pracy zakładu, obowiązujących nas przepisów oraz tego jak wywiązujemy się z PZ. Jesteśmy przekonani, że zdobyta wiedza, pozwoliłaby w przyszłości uniknąć tego typu błędnych opinii, wynikających z braku wiedzy.

Podtrzymujemy swoje zaproszenie.

Kronospan Mielec

Czy Kronospan Mielec zaniżał wielkość emisji zanieczyszczeń powietrza? Jest odpowiedź firmy

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości
%d bloggers like this: