W Cieniu Jupiterów Mielec
Image default
Historia Materiały video

Od lat odśnieża mieleckie lotnisko – pług z czołgowym silnikiem o którym krążą legendy [VIDEO]

„Zmielił pół małego fiata, który stał w zaspie” – mówi legenda na temat odśnieżarek wirnikowych z silnikami czołgowymi budowanych na podwoziach radzieckich ZIŁów. Jedna z nich do dziś pełni służbę na mieleckim lotnisku.

Na EPML zimową porą zaobserwować można odśnieżanie pasa w wykonaniu starej ciężarówki. To pojazd, który zapewne stacjonuje na naszym lotnisku od wielu lat, przypominając jednocześnie współczesnym użytkownikom pasa startowego, że niegdyś był to obiekt typowo wojskowy, do dziś perfekcyjnie jednak radzi sobie ze śniegiem na pasie startowym.

Dzięki temu z lotniska korzystać można przez cały rok, a widok wiekowego pojazdu zapewne przywołuje w starszych lotnikach wiele wspomnień, a w tych młodszych wzbudza zainteresowanie lotniczą historią Mielca.

Pług odśnieżający mieleckie lotnisko to sprzęt dość nietypowy jak na dzisiejsze czasy. Został zbudowany kilkadziesiąt lat temu, na podwoziu radzieckiego ZIŁa. Bez problemu „wciąga” nie tylko hałdy śniegu. Krążą o nim również mgliste legendy – jak ta o przemieleniu połowy popularnego polskiego „malucha”

„Operator jechał przez całkowicie zasypaną drogę, gdzie było grubo ponad metr, półtora metra śniegu. Coś mu zgrzytnęło. Zorientował się, że trzeba się zatrzymać i sprawdzić. Okazało się, że zmielił pół małego fiata, który stał w zaspie. Na szczęście w zmielonym do połowy aucie nikogo nie było.”

Zbigniew Parzyjagła, kierowca bliźniaczego pługa służącego w GDDKiA

Zamontowany na podwoziu ZIŁa pług o szerokości ponad 2 metrów jest bez problemu w stanie wciągnąć zaspę o ponad metrowej wysokości. Zalegający na lotnisku śnieg zasysany jest przez ogromny wentylator i wyrzucany na odległość kilkudziesięciu metrów. Praca operatora takiej odśnieżarki lekka nie jest. Brak wspomagania, słaba widoczność. To konstrukcja bardzo stara i dość awaryjna, ale prosta w naprawach. Maska choć jest długa, to nie ma w niej silnika. Znalazł się on w tylnej części pojazdu. Nie zmieścił się pod maską, ponieważ ten pojazd z samochodami ma mało wspólnego. Posiada nawet typowo czołgowy silnik.

Video: Rafał Pazdro, 2018

Zobacz też...