środa - 19 Grudzień 2018, 3:14
Slider
Image default
Sport

Przełamanie w wielkim stylu! Z Meblami dwa mecze w jeden weekend.

Najbliższy weekend będzie dla mieleckich kibiców bardzo obfity w piłkę ręczną, gdyż Stal dwukrotnie zmierzy się z Meblami Wójcik Elbląg. W Sobotę „Czeczeńcy” podejmą „Meblarzy” w ramach rozgrywek PGNiG Superligi zaś stawką niedzielnego starcia będzie awans do 1/4 Pucharu Polski.

Dla Elblążan obecny sezon jest bardzo nieudany, co spowodowało, że podopieczni Jacka Będzikowskiego obok Spójni Gdynia mają najmniej punktów w lidze. W pierwszym meczu w Elblągu Stal wręcz zdemolowała Meble wygrywając aż 36:20! Możemy być jednak pewni, że tym razem świadkami powtórki nie będziemy, gdyż świetnie nam znany Marcin Miedziński i spółka to obecnie zupełnie inny zespół, który w ostatnich tygodniach mocno zaskakuje. Najlepiej niech świadczą o tym zwycięstwa z Piotrkowianinem (27:20), MMTS-em Kwidzyn (25:24), czy też ostatnio z Zagłębiem Lubin (37:30).

Humory w mieleckim obozie również nieco się poprawiły, gdyż podopieczni Krzysztofa Lipki i Tomasza Sondeja po ośmiu porażkach z rzędu odnieśli arcyważne zwycięstwo nad Piotrkowianinem. Losy spotkania rozstrzygnęły się jednak dopiero w serii rzutów karnych, gdzie fenomenalnymi paradami popisywał się Tomasz Wiśniewski, który odbił wszystkie rzuty oddane przez gospodarzy.

Zwycięstwo to pozwoliło Stali odrobić 3. punkty do Wybrzeża, dzięki czemu „Biało-Niebiescy” mają w dalszym ciągu realną szansę na baraże o fazę play-off. Spotkanie z Meblami będzie, więc kolejnym z grona „arcyważnych” w związku z czym mamy nadzieję, że ponownie zjawicie się na trybunach i dzięki Wam będziemy mogli cieszyć się ze zwycięstwa!

W niedzielę obie ekipy wybiegną na parkiet po raz drugi. Zwycięzca awansuje do 1/4 Pucharu Polski, gdzie czeka już Gwardia Opole.

PGNiG Superliga: SPR Stal Mielec – Meble Wójcik Elbląg, 10.03.2018, godz. 18:00, hala przy ulicy Grunwaldzkiej 7, Mielec


Puchar Polski: SPR Stal Mielec – Meble Wójcik Elbląg, 11.03.2018, godz. 17:00, hala przy ulicy Grunwaldzkiej 7, Mielec

Przełamanie w wielkim stylu!

Nowy rok dla Stali i Piotrkowianina nie jest udany. O szczególnie złej passie mogą mówić mielczanie, gdyż podopieczni Krzysztofa Lipki i Tomasza Sondeja w 2018 roku odnieśli osiem porażek z rzędu. Środowy mecz był, więc dla obu drużyn spotkaniem o wszystko, gdyż przegrany niemal całkowicie przekreślał swoje szanse na grę w barażach, w związku z czym kibice zgromadzeni w hali „Relax” od samego początku oglądali niesamowite widowisko i na pewno pod tym względem nie mogli być zawiedzeni!

Jako pierwszy do bramki trafił Piotr Krępa, lecz to gospodarze po kilku minutach prowadzili 3:1. Wtedy jednak do głosu doszła Stal, a w szczególności wychowanek mielczan – Jakub Ćwięka, który rozgrywał wyśmienite spotkanie. Wynik cały czas oscylował jednak wokół remisu, choć Stal prezentowała się o wiele lepiej. Duża jednak w tym zasłucha Marcina Schodowskiego na którego mielczanie nie potrafili znaleźć recepty. Ostatecznie na przerwę to goście schodzili przy prowadzeniu 14:12.

Początek drugiej odsłony również należał do „Czeczeńców”, a w 32. minucie przy stanie 15:12 Marcin Schodowski ukarany został bezpośrednią czerwoną kartką za sfaulowanie idącego do kontry Pawła Wilka. Był to moment w którym wielu mogło pomyśleć, że jest już po meczu, lecz nic bardziej mylnego, gdyż Piotrkowianin nie zamierzał odpuszczać, a zmiennik Schodowskiego w bramce – Damian Procho również zaczął wyśmienicie bronić. To głównie dzięki tym interwencjom Piotrkowianin zdołał wyrównać, a ostatnie 45. sekund meczu to prawdziwy Rollercoaster.

Najpierw dwiema minutami ukarany został Tomasz Mochocki za faul na Tomaszu Mrozie, a rzut karny pewnie wykorzystał Piotr Swat, dzięki czemu tablica pokazywała rezultat 26:25. Stal miała ostatnią akcję żeby wyrównać i 4. sekundy przed końcem sfaulowany został Łukasz Janyst. Werdykt sędziów mógł być tylko jeden – 2. minuty kary dla Tomasza Mroza i rzut karny. Tak też się stało, a z siedmiu metrów skutecznie trafił sam poszkodowany.

O końcowym rezultacie musiały, więc zadecydować rzuty karne, a jako pierwszy w bramkę nie trafił…Łukasz Janyst. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce i nogi wziął Tomasz Wiśniewski, który obronił wszystkie(!) rzuty karne wykonywane przez rywali, dzięki czemu bramki Pawła Wilka, Mateja Sarajlicia i Rafała Krupy pozwoliły odnieść Stali jakże ważne zwycięstwo, które w ostatecznym rozrachunku może okazać się bezcenne!

 

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – SPR Stal Mielec 26:26 (12:14) – w rzutach karnych 0:3

 

Piotrkowianin: Schodowski, Procho – Mróz 3, Urbański, Woynowski 7, Iskra 5, Swat 2/2, Góralski 4, Surosz 2, Pożarek, Achruk, Tórz 2, Pacześny 1.
Trener: Dmytro Zinchuk.
Kary: 10 min. (Mróz, Iskra, Pożarek, Tórz, Schodowski – po 2 min.).
Karne: 2/2.

 

SPR Stal Mielec: Wiśniewski – Wilk, Krępa 5, Janyst 4/2, Mochocki 1, Kłoda, Sarajlić 3/1, Kawka, Chodara 2, Cuzić, Wojkowski 1, Krupa 1, Ćwięka 9.
Trener: Krzysztof Lipka.
Kary: 12 min. (Kłoda – 4 min., Krępa, Janyst, Kawka, Mochocki – po 2 min.).
Karne: 3/3.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa), Bogdan Lemanowicz (Łąck).
Widzów: 500.

 

Slider

Zobacz też...

Zostaw komentarz

Mielec: Informacje, Relacje, Wiadomości, Wydarzenia, Ogłoszenia, Nowości

Zaloguj

Nie masz konta?Zarejestruj się tutaj
X

Rejestracja