Slider

Czwartek 18 maja był dniem tegorocznej wycieczki krajoznawczej dwóch klubów seniora działających przy Spółdzielczym Domu Kultury Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Mielcu.

Chętni z „Wrzosu” na czele z przewodniczącą panią Władzią Cegielską oraz chętni ze „Złotej Jesieni” z przewodniczącą panią Marysią Świątek wsiedli do autokaru o godz. 730 i ruszyli w kierunku Przemyśla. Wszyscy radośni i zadowoleni. W dobry humor wprawiły ludzi wrażenia zza okna, czyli najpierw przejazd przez spory obszar lasu, potem zachwyt nad nowoczesnością podczas jazdy autostradą A 4 i niezapomniane krajobrazy Pogórza Dynowskiego oraz Pogórza Przemyskiego ozdobione jasną zielenią rosnącego zboża, ciemnym brązem zaoranych pól i gdzieniegdzie jak dla urozmaicenia jasno-żółtymi zagonami rzepaku.

Około godz. 10 minęliśmy Przemyśl i po kolejnych 10 km autokar zatrzymał się przed Zespołem Zamkowo-Parkowym w Krasiczynie. Już za bramą wszyscy mieli wrażenie wstępowania w niezwykły świat, gdyż wokół zamku można spotkać 200 gatunków drzew i krzewów z całego świata. Niedługo po tym wyłoniły się jasne mury jednego z najpiękniejszych skarbów architektury renesansowo-manierystycznej w Europie.

Na rozległym dziedzińcu nasi seniorzy spotkali się z przewodnikiem, który niebawem zaczął opowieść. Seniorzy dowiedzieli się, że zamek został zbudowany na przełomie XVI i XVII w. przez Stanisława Krasickiego i jego syna Marcina, ale później służył również znanemu rodowi Sapiehów. Przewodnik opowiadał, a seniorzy słuchali i oglądali z zaciekawieniem dwie ściany parawanowe zamku zdobione piękną ażurową attyką. W narożnikach znajdowały się cztery baszty: Boska, Papieska, Królewska i Szlachecka (inaczej rycerska). Ich nazwy symbolizowały aprobowaną przez fundatorów hierarchię Świata obejmującego doczesność i wieczność.

Z dziedzińca zamkowego okolonego arkadowymi krużgankami podziwiać można było niezwykle rzadko spotykane dekoracje ścienne – malowidła – Sgraffita, przedstawiające sceny biblijne oraz medaliony z popiersiami cesarzy, wizerunki królów i sceny myśliwskie. Gdy wszyscy przeszli do Baszty Papieskiej obejrzeli kaplicę porównywalną do kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, a na najniższym poziomie zamku odwiedzili miejsce pochówku rodziny właścicieli.

W Krasiczynie urodził się Adam Stefan Sapieha – kardynał, który miał duży wpływ na drogę jaką przyjął w życiu Karol Wojtyła. Nasza grupa wycieczkowa była zachwycona faktem, że mogła zamek w Krasiczynie obejrzeć od wewnątrz tak okazały i pięknie odrestaurowany, bo do niedawna mogli tylko spacerować po parku. Z Krasiczyna skierowano się znów w kierunku Przemyśla. W asyście kolejnego przewodnika rozpoczęła się piesza wędrówka uliczkami starego miasta pod górę w celu dojścia do jednego z bardzo wielu kościołów w Przemyślu.

Sobór św. Jana Chrzciciela to kościół archikatedralny obrządku greckokatolickiego wybudowany przez Jezuitów w latach 1626 – 1632. Niszczejący został przejęty przez diecezję rzymsko – katolicką i wyremontowany. A w roku 1991 przed ołtarzem głównym zainstalowano zabytkowy ikonostas i Jan Paweł II przekazał go archieparchii przemysko – warszawskiej. Seniorzy słuchając opowiadania przewodnika wpatrywali się w piękne ikony i wyobrażali sobie w świątyni, w której nie ma organów śpiewne brzmienie dwugłosowe grekokatolików. Przewodnik ciągle żartował, że w Przemyślu wszyscy mają pod górkę i rzeczywiście po opuszczeniu soboru ruszyliśmy jeszcze wyżej żeby odwiedzić kolejne miejsca godne zobaczenia.

Przy placu katedralnym stoi Archikatedra Przemyska o tysiącletnim rodowodzie, bo podziemia jej kryją relikty rotundy mogącej pamiętać czasy Mieszka I. W prezbiterium sklepienie i ołtarz w stylu gotyckim, reszta barokowa. Wiele pięknych ołtarzy i jeden wyjątkowy , słynący z łask, ołtarz Matki Bożej Jackowej. Gotycka alabastrowa figurka z końca XV w. miała być uratowana z pożogi tatarskiej w Kijowie przez św. Jacka Odrowąża. Seniorzy wychodzili skupieni i nagle z budynku naprzeciwko, a było to Muzeum Archidiecezjalne wyszła siostra z zakonu Sercanek o imieniu Floriana i serdecznie zapraszała do środka. Trudno jej było odmówić.

Była tak zaangażowana, pogodna i głośno mówiła, że Seniorzy chętnie obejrzeli ekspozycję cennych zabytków architektury sakralnej pozyskanych z opuszczonych cerkwi i kościołów. Wyszli zadowoleni i rozbawieni. Stwierdzili, że to wydarzenie długo będą pamiętać.

Urokliwe uliczki, zabytkowe budynki i schody tym razem w dół zaprowadziły naszą wycieczkę na rynek, jeden z nielicznych pochyłych rynków w Polsce. Kto chciał, mógł sobie zrobić zdjęcie przy odlanych w metalu naturalnej wielkości koniach, niedźwiadku, który jest w herbie Przemyśla, czy metalowym Dzielnym Wojaku Szwejku. Seniorzy zadowoleni wrócili do Mielca przed godz. 20. 00.
Wycieczkę zorganizowały opiekunki klubów z ramienia Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Mielcu, Panie: Urszula Gładyszewska – Wałek i Teresa Kubik.

Wycieczka została sfinansowana przez SKF ODEK z dotacji z UM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Slider
Slider
Slider