18 sierpnia 2018, 10:28
Slider
Image default
Andrzej Talarek

Bomba ekologiczna tyka w cieniu Kronospanu

Pojechaliśmy z małżonką rowerami zobaczyć efekt wzmożenia obywatelskiego, którego finałem był „Marsz na Krono”. Trzeba przyznać, że marsz robił wrażenie. Bardzo dobra organizacja poparta gigantyczną pracą organizatorów, kilka tysięcy ludzi, którym sprzyjała dobra, słoneczna pogoda, a w tle imponujące, nowe instalacje Kronospanu, dzięki którym – jak mówił telebim – ma być w mieleckim powietrzu od 28 maja czyściej.

Marsz się skończył i trzeba postawić pytanie – co dalej? Postaramy się na nie odpowiedzieć w najbliższej przyszłości. Czy rady będą trafne, czy organizatorzy zechcą z nich skorzystać, to już inna sprawa.
Dzisiaj jednak trochę więcej na temat stowarzyszony, ważny tak samo bardzo jak zanieczyszczanie powietrza przez Kronospan, choć dziwnie niezauważany.


Ani przez obywateli – ale ci patrzą na to, na co pokaże im facebook, chyba że to coś śmierdzi i dymi, i widać to i czuć z wielu kilometrów – ani przez władze miasta, ani, co symptomatyczne i nieskończenie smutne, przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

 

Zdjęcie z 10 grudnia 2017

 

Z tyłu za Kronospanem zlokalizowany jest Zakład Produkcji Paliw Alternatywnych (ZPPA) spółki Euro-Eko. Kiedyś produkowano tam tzw. paliwo alternatywne. To były odpady, głównie przemysłowe, także m.in. z Kronospanu, które segregowano, rozdrabniano i uzyskaną palną frakcję wywożono do cementowni, gdzie była spalana.

 

Zdjęcie z 25 marca 2018

Jak to kiedyś robiono, tak robiono. Byle jak. Było nawet, że ABW rozpoczęło śledztwo w sprawie zanieczyszczania przez spółkę Euro Eko środowiska naturalnego, m.in. przez ścieki spływające ze składowiska odpadów przemysłowych na lotnisko. Może jeszcze niektórzy pamiętają te wspaniałe kolorowe ciecze, płynące strumykiem na lotnisko i wsiąkające w jego glebę. Pokazywała je nawet telewizja. Ówczesne władze spółki – fakt, przymuszone – wiele zrobiły, by poprawić sytuację.

Ale władze zmieniono w ramach dobrej zmiany i teraz z przerażeniem patrzę, jak sytuacja stała się znacznie gorsza od tej, kiedy wchodzili tam funkcjonariusze ABW, bo jakoś WIOŚ niczego złego nie widział.

Zakład Produkcji Paliw Alternatywnych ma pozwolenie na przetwarzanie i składowanie odpadów niebezpiecznych (i innych niż niebezpieczne), w którym jest określone, gdzie , jakie i w jakiej ilości odpady przemysłowe można składować. Są tam wydzielone sektory/zasieki A,B,C, D, E, a do nich przypisane określone typy odpadów. Teraz na całym terenie jest gigantyczna i wciąż rosnąca góra odpadów przemysłowych, składowanych bez ładu i składu, gdziekolwiek, przemieszanych. Tak, aby weszło ich więcej. Temu ma służyć koparka, która w Niedzielę Palmową pryzmowała kolejne odpady, byle weszło ich więcej i wyżej. Miesiąc, dwa temu było dużo, teraz jest straszliwie dużo.

 

Zdjęcie z 25 marca 2018

Dla czego tak się dzieje, dlaczego odpady nie są na bieżąco przerabiane i wywożone? Dlaczego wciąż ich przybywa? Co jest robione ze ściekami, bo przecież na to wszystko pada deszcz i ścieki gdzieś płyną. A jest ich ogromna ilość. W pozwoleniu pisze się, że odpady powinny być przykrywane plandekami. Dzisiaj to utopia, bo góra śmieci powoli zbliża się wielkością do K2.
Dobrze, że jest zima i może jeszcze nie grozi odpadom samozapłon. Bo pożar tej gigantycznej góry śmieci (a kiedyś już się paliło, choć było ich znacznie, znacznie mniej) i emisja z niej superszkodliwych substancji przewyższy swoją emisją i szkodliwością roczną emisję Kronospanu.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nikt nie zwraca uwagi na problem? Ani WIOŚ, ani PSP, ani władze miasta i powiatu? Czekamy na „wspaniały” pożar? Na zatrucie wód podziemnych ściekami?

Ps. Kiedyś za paliwa alternatywne cementownie płaciły 40 zł/t, co pokrywało koszt transportu. Potem nic nie płaciły. Teraz chcą by im płacono 40 zł za tonę przyjmowanego paliwa alternatywnego. Produkcja tegoż być może przestała się opłacać. Ale przyjmowanie odpadów nadal się opłaca – można dostać nawet 300 zł/tonę odpadów przemysłowych. Potem trzeba je złożyć (w tym wypadku w Mielcu) na wielkiej kupie i czekać. Na co? Aż się zapali? Aż przyjedzie straż pożarna i będzie gasiła? Będzie bezkosztowo, bo straży się nie płaci? Spali się, a kasa zostanie? Czy to jest schemat działania? Mam nadzieję, że nie.

 

zdjęcie z 10 grudnia 2017

 

Link do pozwolenia dla EuroEko na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych w ZPPA
http://euro-eko.mielec.pl/wp-content/uploads/2017/02/Mielec-POZWOLENIE-15.12.2015.pdf

Polecam część II pkt 3 „Miejsce przetwarzania odpadów” oraz schemat rozmieszczenia składowiska na końcu Pozwolenia.

Slider

Zobacz też...

2 komentarze

krzysiek czwartek, 29 Marzec 2018 at 21:53

O ile dobrze pamiętam to na Euro-Eko nigdy nie doszło do takiego skarżenia powietrza żeby poczuło to całe miasto albo chociaż część a co do opadów deszczu to były porobione cieki wodne które odprowadzały wode do studzienek. Euro Eko to też oczyszczalnia ścieków chyba że się mylę to proszę o poprawę.A skoro było ABW i firma jeszcze jest to chyba nie za piękne oczy a co do melnoxu to nawet jak były pokazy lotnicze to mieli niby awarię aż po oczach szczypało.Firma która moim zdaniem powinna płacić potężne kary za każdą taką awarię ale polskie prawo tego nie przewidziało ale za palenie złym paliwem w kotłach C.O to już tak.

Odpowiedz
Roki piątek, 30 Marzec 2018 at 14:56

A gdzie wojewoda? Masakra

Odpowiedz

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zaloguj

Nie masz konta?Zarejestruj się tutaj
X

Rejestracja